Oglądasz posty wyszukane dla słów: Amerykańskie głowice bojowe



Szukaj:Słowo(a): Amerykańskie głowice bojowe
Artykuł o czymś takim jest w kwietniowej NTW.
System ma być z biura KBP z Tuły, nosi nazwę Hermes.
Podstawowa wersja jest przygotowywana dla Ka-52, jako zastępstwo Wichrów.
Naprowadzanie kombinowane, bezwładnościowe (zasieg do 15 km) lub komendami
radiowymi (zasieg 40 i 100 km). W końcowej fazie lotu pocisk ma przechodzić
na naprowadznie laserowe, półaktywne (głowice: termolokacyjna oraz
radiolokacyjna; są w fazie opracowania).
Ka-52 ma przenosić wersję o zasiegu do 15 km, wersja o zasięgu 40 km jest
dla nosiciela lądowego (narazie jest to Kamaz z 24 wyrzutniami). Pojazd
lądowy nie jest autonomiczny, musi współdziałać z drugim pojazdem
przenoszącym blok optoelektroniczny i/lub radiolokacyjny, plus laserowy
podświetlacz.
Projekt obejmuje też wersję morską.

Ciekawa rzecz, szczególnie w kontekście uzbrojenia w to Ka-52. Amerykanie
kombinowali z atakami Hellfire'ami z zawisu, ale z ppk o zasięgu 15 km to
już inna śpiewka. Prowadzenie ostrzału spoza zasiegu wizualnego i zasięgu
obrony plot. celów - obiecujący pomysł. Co prawda nie do końca jestem
przekonany do tego naprowadzania "z pośrednictwem". W atakach na statyczne
cel punktowe - ok. Ale uderzenie w ramach CAS w manewrujące wozy bojowe -
imho lepszy rozwiązaniem jest bezpośrednie naprowadzanie z wyrzutni, nie
wspominając już o opcji "odpal i zapomnij".

PAK

| No i wlasnie zalatwiles oddzial SP.

Nie, bo głowica będzie się uaktywniać na widok podpalanej flagi
amerykańskiej.



Hehehe.

A wlasnie, ciekawe jak sie talibowie poddaja... bo biala flage, to  
oni maja bojowa ;


| Nie, bo głowica będzie się uaktywniać na widok podpalanej flagi
| amerykańskiej.

Hehehe.
A wlasnie, ciekawe jak sie talibowie poddaja... bo biala flage, to  
oni maja bojowa ;



Prawdziwy muzulmanin na swietej wojnie sie nie poddaje ? :-))

J.


Właśnie zauważyłem, że przez gapiostwo wysłałem poprzedniego posta w html.
Przepraszam grupowiczów. Poniżej jeszcze raz to samo tekstowo.

Porównując dane rakiet radzieckich i zachodnich zwróciłem uwagę, że te
pierwsze mają znacznie mniejszy ładunek bojowy przy podobnym kalibrze. Z
czego to wynikało? Jaka była siła burząca radzieckich 132 mm i np.
amerykańskich 127? Czy rakiety RS - 132 podwieszane pod samolotami były
takie same jak używane na wyrzutniach kołowych BM? Czy Rosjanie używali w
znaczącej ilości jakichś ciężkich rakiet (powyżej 200mm) podczas wojny?

Sporo tego, ale mimo długiego grzebania w sieci nie znalazłem odpowiedzi,
liczę na znawców.



ZTCP to Rosjanie używali w katiuszach pocisków M-13 kalibru 132mm
(Słynne Katiusze) a w lotnictwie M-8 kalibru 82mm. M-8 używano też w
wyrzutniach lądowych. Potem rozwinięto M-13 w rakietę M-30 kalibru 300
z nadkalibrową głowicą zwane Andriusza. W czasie wojny używali chyba
tylko tych 3 typów. Ale mogę się mylić - piszę z pamięci.

Zdrówko

Nie wiem co z zaloga ale amunicja "wyszla" gora bo sa wywalone "drzwi" o ile
dobrze zauwazylem na migawce
wg dziennikarza abu dhabi tv amerykanie dali sie wciagnac w pulapke w gestej
zabudowie miasta
wycofujace sie pod ogniem czolgi zmiazdzyly amerykanskiego humvee , sa
ofiary podobno
wg korespondenta milicja mahdiego dopiero w waskich uliczkach w poblizu
kompleksow swiatynnych pokazuje co potrafi, walcza zdecydowanie lepiej niz
we wczesniejszych dniach w polotwartym terenie



Tak patrząc na oblegane przez amerykanów miasta{faludża,nadżaf,karbala}i
widząc w teliwizji sadrystów stojących czasami po kilkunastu obok siebie
odnosze wrażenie że amerykanom przydałaby się taka broń jak np.polyphem
strowana światłowodem,japończycy podobno używają takich rakiet{mniejszy zasięg
20km}swojej produkcji do obrony wybrzeża(nazwy nie pamiętam,pisali chyba o tym
w którymś raporcie}
Zaleta taka że można niszczyć grupki przeciwników nie powodując dużych strat
wśród ludności cywilnej i strat materialnych( mała głowica bojowa}.
pozostaje tylko rozpoznanie ale z tym kto jak kto amerykanie chyba problemów
nie mają.Na kamerze w pocisku widać co i kogo się atakuje...super sprawa.
Tak patrząc na oblegane przez amerykanów miasta{faludża,nadżaf,karbala}i
widząc w teliwizji sadrystów stojących czasami po kilkunastu obok siebie
odnosze wrażenie że amerykanom przydałaby się taka broń jak np.polyphem
strowana światłowodem,japończycy podobno używają takich rakiet{mniejszy
zasięg
20km}swojej produkcji do obrony wybrzeża(nazwy nie pamiętam,pisali chyba
o tym
w którymś raporcie}
Zaleta taka że można niszczyć grupki przeciwników nie powodując dużych
strat
wśród ludności cywilnej i strat materialnych( mała głowica bojowa}.
pozostaje tylko rozpoznanie ale z tym kto jak kto amerykanie chyba
problemów
nie mają.Na kamerze w pocisku widać co i kogo się atakuje...super



sprawa.

Noo taa... Tyle ze Polyphem atakuje okrety, ktore sa duze i w ogole raczej
latwo je zauwazyc.
A ja jakos nie widze mozliwosci manewrowania rakieta miedzy ulicami i
jeszcze rozpoznawanie zlych/dobrych Irakijczykow - nie ten refleks ;-)


| indyjczycy probuja teraz cos takiego zrobic coby ich sredniego zasiegu
| rakiety balistyczne odpalac z okretu.. i maja olbrzymie problemy glownie
ze
| statecznoscia..

Ale robią. Śmiesznie to wygląda, bo cąły okręt robi za wyrzutnię dla
jednego
pocisku... ROTFL

| wystrzelic V-2 z uboota by sie nie dalo.. przeciez to
| strasznie kolysze.. rakieta w nic by nie trafila mniejszego niz
kontynent..
| idiotyczny pomysl

Fakt. Potem kontynuowali go idioci Amerykanie i idioci Rosjanie w wersji
niewiele innej od pierwowzoru :
ALAMO



Tak. Tylko glowica bojowa byla jakby inna.

B.

Witam

Mam kilka pytań róznych typów :-)
1. Ogólnie ZSRR byl technicznie w tyle za USA jednak nie zawsze. Jakie
wynalazki i jaka broń powstała w ZSRR była kopiowana na Zachodzie lub była
inspiracja dla tamtejszych konstruktorów.
2. Zakłady w Grudziądzu oferuja modernizacje zestawów Kub (Sa6). Czy sa dane
pozwalające ocenic wzrost mozliwosci bojowych tego sprzetu ? Jak właściwie
sa naprowadzane rakiety. Ogólnie wyczytalem że komendami + półaktywnie. Jaka
jest dokladnie zasada naprowadzania, czy komendy sa emitowane przez te sama
antene która posiada radar podswietlania , czy tez jest osobna antena. Czy
rakieta po odpaleniu jest sledzona czy nie a jesli tak to jak ?
Kiedyś widzialem krótka migaweczke z Iraku rakiety KUB z głowicą od rakiety
R-60 o ile sie nie mylę.
Czy taka modernizacja czyli głowica na podczewien + komendy radiowe nie była
by lepsza od obecnego systemu uwzględniajac jego wrazliwośc na zakłócenia.
3. Podczas wojny alianci (Anglicy) posiadali i testowali samoloty
niemieckie. Ile ich było, skąd je posiadali i na ile pozyteczne  były wyniki
testów. Czy Niemcy analogicznie posiadali i badali maszyny angielskie i
amerykańskie ?

Na koniec  ciekawy link
http://dragan.freeservers.com/agresija/aggression2.htm

Pozdrawiam
Piotrek

Dałbyś spokój, przecież nie w tym tkwi sedno sprawy.
Ja oczekuję wyjaśnień dlaczego polscy dowódcy wydają sprzeczne z
amerykańskimi oświadczenia. Kto kłamie?



Chodzi o ta sprawe z bronia chemiczna?
Moglo byc i tak ze nikt nie klamal.
Polacy kupili pociski przeznaczone do ataku chemicznego.
Wstepne badania wykazaly obecnosc bojowych srodkow trujacych.
Przekazano glowiece do specjalistycznego laboratorium w celu
sprawdzenia, i laboratorium to stwierzilo ze pociski sa puste.

Mozliwe ze nikt nie klamal. Badania w warunkach polowych
najprawopodobniej NIE polegaly na rozwierceniu glowic, ale
na sprawdzeniu czy nie ma _sladow_ chemii wskazujacych
na to ze glowice sa uzbrojone.
Slady na wierzchu byly. W srodku bylo wielkie nic.

Oto cale wyjasnienie.
/O/

(lecial ktos ostatnio samolotem? Maja teraz takie
smieszne aparaciki to sprawdzania obecnosci sladowych
ilosci srodkow wybuchowych. Przeciera sie bagaz wacikiem i
wrzuca do maszyny, ona mowi "jest" albo "nie")

Wydaje mi sie ze Niemcy przy pomocy rakiet V-2 byli by w stanie
dostarczyc taka glowie nad wybrany cel w europie. Jest tylko pytanie
czy zdecydowali by sie na uzycie broni atomowej? Osobiscie jestem
przekonany ze nie. Przeciez dysponowali gazami bojowymi
(zmagazynowanymi oraz mieli ciagle mozliwosci ich produkcji) a
jednak nie uzyli rakiet z takimi glowicami. A przeciez ataki na
Londyn przy uzyciu gazu spowodowaly by takze duze straty. Trzeba
wziasc równiez pod uwage czy mieli by "monopol" na bombe
atomowa tak jak amerykanie, kturzy nie musieli sie obawiac odwetu za
uzycie tej broni.

| No coz, to byla wojskowa rakieta balistyczna i jej wewnetrzny system
| komputerowy byl tak zaprogramowany, ze jesli zaistnieja nieprzewidzane
| okolicznosci (pozanominalne) system nie dopusci do przekazania rozkazu o
| separacji stopnia trzeciego (normalnie zawierajacego glowice bojowa) i tak
sie
| prawdopodobnie stalo.

Co najlepiej dowodzi, że rakieta ta nie nadaje
się do użytku pokojowego.



Nadaje sie, jakby ktokolwiek byl swiadom jej ograniczen, a widac wojskowi
sprzedawali TPS 'kota w worku'.

Zważywszy, że wojskowi już jej nie potrzebują, po wspomnianym
locie osiągnęła status złomu.



Owszem, zamiast zlomowac rakiety balistyczne po kolejnym ograniczeniu
arsenalow, mozna je z powodzeniem wystrzelic w kosmos z ladunkiem uzytecznym,
co uczyniono.

| Postepy sa. Jest nim ISS, ktora bez Rosjan by na papierze straszyla tylko.

W takim razie wymień postępy technologiczne,
jakie poczynili Rosjanie w programie ISS.



Sa one identyczne, jak postepy amerykanskie, czyli udoskonalanie dobrego i nic
wiecej. Europejczykow za to stac bylo jedynie na kontener ladunkowy, ale to
zaiste postep straszliwy w stosunku do Spacelab'a :-))

(STS)

"Rozmieszczenie na lotnisku Krzesiny amerykańskich samolotów bojowych
pozwoli
ograniczyć czas lotu do granic Białorusi do 15-20 minut, zaś do
(rosyjskich)
obwodów kaliningradzkiego i smoleńskiego do 15-30 minut" - ocenił proszący
o
anonimowość wysoki oficer rosyjskiej armii.



Hnmm.......ciekawe ciekawe...... czyżby komisarz ludowy Prodi dotarł ze
swoją
paranoją i do Rosji ? A jeśli już do obwód kaliningradzki jest większym
zagrozeniem
dla nas,  niż dla Rosjan całe skrzydło lotnicze dowolnego CVN rozmieszczone
w Polsce.

Ja wiem, ze jestem maluczki i nie umiem myslec kategoriami strategicznymi,
ale
jakim cudem stacjonowanie kilkunastu samolotow amerykanskich w Polsce
mialo by
naruszac rownowage sil i to w przypadku, kiedy polskie sily beda liczyc 3-
krotnie wiecej analogicznych samolotow?



Widzisz....w ostatecznej ostateczności, zniszczenie na lotniskach 48
polskich F-16
wywoła głosy oburzenia. Zniszczenie 16 amerykańskich - wrzask o drugim Pearl
Harbour
i chęć na zemstę. Wniosek : różnica jest _zasadnicza_.

Odnosze wrazenie, ze Rosjanie przegapili gdzies fakt, ze zaskakujacy atak
mozna
tak wykonac z terytorium Niemiec, wykorzustujac tylko polska przestrzen
powietrzna.



Ja odnoszę wrażenie, ze to bardzo przykra sprawa, ze tak od lat '70
nie poszliśmy "chińska drogą" i że prof. Kaliskiemu się nie udało...
Marne ....powiedzmy....128 głowic ze środkami przenoszenia
i od razu byłaby inna rozmowa.

spoxo.. amerykanie produkuje rosyjskie ekranoplany a jakos usnavy ich w
tysiacach nie kupila..



Ekranoco? Kupiła za to prawie 1000 sztuk zmodyfikowanych pocisków Ch-31,
mających symulować niskolecące hipersoniczne cele dla opl. Zamiast głowic
bojowych zamontowany został moduł do planowania trasy lotu.

slyszales kiedys o firmie IBP bo ja nie heh



A ja tak.

Inna sprawa ze amerykance pewnie
wyprodukuja kilkanascie foteli.. zbadaja.. ulepsza i zaczna sprzedawac jako
Martin Baker ;Taki juz jest kapitalism :)



Kapitalizm ma się nijak do faktu, że K-36 wygrała konkurs na fotel dla JSF,
bo amerykanie w rozsądnym czasie nie będą w stanie wyprodukować
porównywalnego. A "badają" je od 1993 roku, i jakoś nie zdołali ulepszyć.
Pozdrawiam
ALAMO

Witam,

Jak w temacie. Chciałbym się dowiedzieć co nieco na temat trajektorii
rakiet przechwytujących, które mają być wystrzeliwane z bazy koło
Słupska. W szczególności interesuje mnie, czy jednotka przechwytująca
(EKV) (1) podąży naprzeciw rakiecie wroga (prędkości głowicy bojowej i
przechwytującej będą się wtedy sumować a uderzenie nastąpi z prędkością
względną rzędu kilkunastu km/s) czy raczej (2) EKV zderzy się z
uciekającą wrogą głowicą (uderzenie z prędkością względną kilku km/s i
zdecydowanie większe prawdopodobieństwo trafienia jak sądzę).

Chętnie poczytam jakieś materiały amerykańskie materiały źródłowe na ten
temat (najlepiej wyposażone również w stosowne rysunki/schematy) - pewno
te informacje specjalnie tajne nie są. Niestety Google ani Wikipedia
jakoś mi nie pomogły - dlatego zajrzałem na chwilkę tutaj :)

Aha, przed chwilką znalazłem coś takiego:
http://www.missilethreat.com/missiledefensesystems/id.23/system_detai...
http://tiny.pl/2b6q

<cytat
As the EKV closes in, the combined velocity of the kill vehicle and the
incoming missile will approach 15,000 miles per hour (four miles per
second, or five times the speed of a bullet)
</cytat

Co sugeruje raczej wariant (2) - ale czy na pewno?


Po co ??



Spytaj sie amerykanskich naukowców :)

Zauwaz ze ERA dziala najlepiej na strumien kumulacyjny, ktory ma i
8000m/s.



Kiedys byl w MilParade fajny artykul o osrodku w Rosi, który zajmuje sie
tylko opracowywaniem glowic... Pisali o trwajacych pracach [wlasciwie ich
drugim etapie] nad glowicami wymuszajacymi formowanie w zadanym kierunu
zawartosci glowicy - a bylo nia wszystko, od odlamków do rdzeni z DU.
Osiagane predkosci wynosily dla lekkich odlamków po 7-8 KM/SEK! Stosowane to
mialo byc do razenia lekkich wozów bojowych. Pracowali tez nad typowym
pociskiem AT. Z zatopionych w glowicy kawalków formowal sie rdzen z DU i
walil z predkosciami w granicach 5 000 m/s. Idea formowania wybuchowego jest
de fakto stara, ale niestosowana, a w tym wypadku zdaje sie rozwiazywac
wiekszosc bolaczek. Takie tez rozwiazania mialy byc stosowane podobno w
TERMie.
Pozdrawiam
ALAMO


normalnie: zdal - przyjal, dwa podpisy. A jak niby przyjelismy 4 harpoony?



parki pontonowe to jest polski sprzęt. Próbowano wcześniej wykorzystać
w MW sprzęt standardowy dla calego wojska (PP-64, kutry holownicze),
ale nie zdał on egzaminu. Więc chyba jakieś próby robiono?
:-)

powiedzmy, ze mniej sie czepiam marwoju niz tych, co sa wyzej :)



I bardzo słusznie, bo fregaty to zdajr się głównie ich zasługa

| Jezeli coś dostaliśmy z fregatą, Harpoony czy SM1 to są to w pierwszej
| kolejności wersje szkolne tych rakiet

Wersje szkolne harpoonow? To nawet glowic nam nie dali? Zebysmy sobie
krzywdy nie zrobili, czy co?



Nie wiem. To ty piszesz o 4 harpoonach. Ja nigdzie nie czytałem żadnej
oficjalnej wypowiedzi pochodzącej z MW na temat szczegółow dot.
środków bojowych przejętych z fregatą .

interesy Polski na Atlantyku sa wazne, ale znacznie wazniejsze jest
przygotowanie aneksji Madagaskaru ;)))



Na przykład (oczywiście w ramach ćwiczeń i gdy ten Madagaskar ma
silną flotę). Na tych fregatach będą slużyć ludzie, ktorzy
za kilkanaście lat będą prawdopodobnie stać na czele naszej MW
Ich wiedza i doświadczenie wyniesione z PRAKTYCZNEJ współpracy
z jednostkami floty amerykańskiej i brytyjskiej (w koncu naj-
nowocześniejszych obecnie na świecie) to też inwestycja w naszą
obronność.    

pozdrawiam





[...]

   Powiedzmy, że nie była to tylko niemiecka koncepcja. Samoloty-pociski
sterowane radiem (oraz "samonaprowadzające się") to Brytyjczycy testowali w
Iraku zanim Hitler doszedł do władzy w 1923 roku. Zamiana samolotu na
rakietę aż taka rewolucyjna nie jest. A rakiety też znano sporo wcześniej -
Amerykanie nawet w czasie wojny secesyjnej się nimi bawili (Hale) wcześniej
były tzw. "race kongrewskie" ~1810, czytałem o francuskich pociskach
rakietowych z 1870 roku z trzema różnymi typami głowic (zapalająca, burząca
i pełna/lita)a o Chińczykach nawet nie wspominam.



Jeszcze o Siemienowiczu warto by wspomniec - proby bojowego
zastosowania rakiet w siedemnastym wieku... U nas, w Polsce!

Problem jeszcze w tym coby te rakiety w ogole dolecialy do USA :) Z tego c
o
pamietam Amerykanie maja dosc skuteczny system antyrakietowy?
Marcin B.



Tak. najlepszy na świecie. 20 tysięcy indian szyje do nich z myśliwskich
łuków (nie myl z bojowymi, bo te mają mniejszy zasięg). Głowica naszpikowana
strzałami (są zakończone przyssawką) traci zdolność do opadania po torze
balistycznym, zaczyna koziołkować, a to ja tak rozśmiesza, że eksploduje z
radochy. A żeby zabezpieczyć sie przed eksplozja na niskim pulapie Gwardia
Narodowa ćwiczy najnowszy sposób na obrone przeciwrakietową : stają tak ze
dwie dywizje NG, mobilizują wychodzących z nabożeństwa "fellow americans" i
dmuchają , ile sił. To powoduje, że głowica wraca tym samym torem
balistycznym i rozwala swoja własna wyrzutnię. A po drodze śpiewa "O, God,
can U see...", bo została zindoktrynowana.
Pozdrawiam
ALAMO

tja...tridentem pierdolna w kabul....ludzie co wy wypisujecie?!
to nie bedzie prawdopodobnie wojna w STARYM stylu (czolgi, piechota, desanty
itd.) ale dlugotrwaly konflikt NOWEGO typu...raczej dziesiatki precyzyjnych
akcji prewencyjnych na calym swiecie. spec grupy, bojowe srodki bezzalogowe,
tomahawki i ew. lotnictwo.....i tak w kolko.
te wydarzenia moga miec ogromny wplyw na taktyke i strategie dzialania
nowoczesnych armii + ich wyposazenia



zgadzam sie - nikt nie bedzie chcial rozdraznic Arabow - puki trzymaja
reke na kranie z ropa naftowa. A jesli sie myle to bedziemy mieli wojne.
ale jesli ktos mysli, ze sobie postrzela to sie myli. my odczujemy ja
jako gleboki kryzys gospodarczy, podwyzki cen paliw itd. Moze na swiecie
wybuchnie kilka glowic, bedzie troche zamachow terrorystycznych z
wykozystaniem broni biologicznej i chemicznej, ale nie bedzie to wojenka
znana z ksiazek. Ja osobiscie chce wierzyc w rozsadek nato - moze troche
ostudza zadze mordu amerykanskiego prezydenta.

Rozumiem ze jestes fanem Amerykanow ale nawet ten nowy Nimitz nie przezyje
trafienia torpeda Type65. Tonowa głowica bojowa to kaplica dla każdego
okrętu na swiecie. A jestem pewien ze gdyby Akula podeszla na tak ze 30 km
to wypalilaby ze wszystkich rur. Mysle ze po historii z Victorem na morzu
Srodziemnym Amerykanie moga sie spodziewac wszystkiego.

Rozumiem ze jestes fanem Amerykanow ale nawet ten nowy Nimitz nie przezyje
trafienia torpeda Type65. Tonowa głowica bojowa to kaplica dla każdego
okrętu na swiecie. A jestem pewien ze gdyby Akula podeszla na tak ze 30 km
to wypalilaby ze wszystkich rur. Mysle ze po historii z Victorem na morzu
Srodziemnym Amerykanie moga sie spodziewac wszystkiego.



Dobrze, dobrze, zyje w Ameryce.
Spodziewaj sie czego chcesz...

gm

Putin świetnie zdaje sobie sprawę, że w oczach wielu zachodnich Europejczyków, to nie Związek Sowiecki był 45 lat temu odpowiedzialny za doprowadzenie świata na skraj nuklearnego armageddonu


medialny bullshit tak samo teraz, jak 40 lat temu.
Z tym, że i wtedy ruscy szczekali i teraz szczekają- bo nic innego zrobić nie mogą.
Różnica polega na dwóch zasadniczych rzeczach.
Wyrzutnie na kubie to była kpina z pojęcia sprawności bojowej. Amerykanskie patrioty działają.
Wyrzutnie na kubie miały operować balistycznymi pociskami z możliwością isntalowani głowic nuklearnych. Amerykanie takiego rozwiązania nie przewidują.
Iran poinformował o pomyślnym przeprowadzeniu próby z rakietą unikającą wykrycia przez radar i mogącą razić kilka celów jednocześnie.

Departament Stanu USA natychmiast uznał to za demonstrację "bardzo aktywnego i agresywnego programu wojskowego", niepokojącego dla świata.

Szef sił powietrznych elitarnej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej gen. Hossein Salami mówił o wielkim znaczeniu tej próby dla obronności Iranu i o "większych możliwościach technicznych i taktycznych" nowej rakiety, o jej doskonałych zdolnościach manewrowych, ale bez jakichkolwiek szczegółów. Dodał, że zasięg rakiety jest uzależniony od masy jej głowicy bojowej.

Telewizja irańska mówi o "balistycznym pocisku rakietowym" Fajr-3 (fajr oznacza zwycięstwo w języku farsi), sugerując zasięg porównywalny z zasięgiem irańskiego pocisku rakietowego Shahab-3 (2 tysiące kilometrów), mogącego dotrzeć do Izraela i baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie.

Shahab-3 może przenosić głowicę nuklearną.

Adam Ereli, zastępca rzecznika Departamentu Stanu USA, powiedział, że nie dysponuje danymi technicznymi, dotyczącymi irańskiej próby rakietowej, ale zarzucił Teheranowi dążenie do opracowania "broni masowego rażenia, a także środków przenoszenia".

Ereli dodał, że postawa Iranu w sprawach militarnych jest przedmiotem zaniepokojenia społeczności międzynarodowej.

http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html

Warto wspomniec, ze rakiety "Patriot" to dzielo Polaka. Konstruktorem
tych rakiet byl Julian Starostecki:

_______________
" W 1982 roku Starostecki zostaje kierownikiem programu głowicy
taktycznego sytemu Patriot. Tak oficjalnie głoszą Amerykanie, którzy
tak jak Anglicy lubią przypisywać sobie cudze sukcesy. Wg moich

stworzył go od początku do końca. "
______________

http://www.woloszanski.org/artykuly.ida_38

Jak widac, ten Starostecki to byl prawdziw geniusz. Wiadomo, Polak
potrafi.

Durni Amerykanie do projektu o takim zakresie potrzebuja setek
specjalistow najrozniejszych dziedzin. Cale sztaby ludzi pracuja nad
poszczegolnymi elementami systemu. Jedni inzynierowie glowia sie nad
konstrukcja silnika rakiety, drudzy konstruuja podzespoly
elektroniczne, jeszcze inni oprogramowanie, spece od mechaniki
precyzyjnej konstruuja zyroskopy, matematycy doskonala algorytmy
sterowania.

Chemicy i pirotechnicy kombinuja, ak zmajstrowac glowice bojowa, ini
chemicy optymalizuja paliwo, ktore ma napedzac rakiete. Calkiem
osobny
zespol zajmuje sie radarami - tym, ktory przeszukuje niebo i wykrywa
cele i tym, ktry naprowadza rakiete. Osobna dziedzina to lacznosc
radiowa miedzy naprowadzajacym radarem a rakieta. Do tego znowu
trzeba
specjalistow, pokladowy aparat radiowy musi wytrzymywa nieamowite
przeciazenia, transmisja musi byc calkowicie odporna na zagluszanie i
oczywiscie zaszyfrowana. Pokladowy komputer musi dzialac
niewiarygodnie szybko. Czipy maja dzialac nawet wtedy, kiedy
niedaleko
nastapi wybuh jadrowy.

U durnych Amerykaow taki projekt wymaga, jak juz sie rzeklo, calego
sztabu ludzi. Nikt nie zna sie na wszystkim. Spec od algorytmow
sterowania nie zna sie na silnikach rakietowych. Chemik od paliwa nie
zna sie na zyroskopach.

Chyba, ze mamy do czynienia z Polakiem. Geniuszem. Takim, jak
Starostecki. Po prostu pewngo razu usiadl, pomyslal - i skonstruowal
rakiete "Patriot". Sam skonstruowal. A durni Amerykanie
przywlaszczyli

"Amerykanie lubia przywlaszczac sobie cudze sukcesy".

I tu nasuwa sie pytanie. Soro polscy inzynierowie sa tacy genialni,
to
czemu rakiety "Patriot" trzeba kupowac od Amerykanow? Czemu polscy
specjalisci nie stworza znacznie lepszego, wlasnego systemu?

Dlaczego Amerykaie jakos nie wspominaja o tym, ze Starostecki
"skonstruowal Patriota", nie pytam, bo to akurat oczywiste. Przeciez
Amerykanie "lubia przywlaszczac sobie cudze sukcesy".

levi

wyglada na to ze caly system jeszcze dluuugo, bardzo dlugo nie bedzie
gotowy
do operacyjnego uzytku.
radiolokatory sledzace i namierzajace sa... dopiero w fazie projektowania,
badz wczesnej fazie produkcji. nie ma takze sprecyzowanej wizji takiego
systemu. w gre wchodzi radiolokator na ladzie [pierwotny plan], w kosmosie
[tez jako uzupelnienie] oraz na morskiej platformie [polnocny pacyfik].
niezbedne testy i zgrywanie calosci [system radiolokacyjny i interceptory]
potrwaja kolejnych kilka ladnych lat.
morski komponent systemu antybalistycznego ma jeszcze jedna natywna
wade...
moze chronic wybrany obiekt, niezbyt oddalony i raczej nie bedzie w stanie
zapewnic w pelni strefowej obrony teatru dzialan. konkluzja - oj jeszcze
sporo miliardow czeka na wydanie



maslo maslane..
mowisz naraz o kilku osobnych rzeczach takich jak Theater Balistic Missile
Defense (sklada sie z komponentu ladowego i morskiego.. ten morski to SM-3
lub SM2ERbl4.. i dlatego "moze chronic wybrany obiekt".. do tego jest
przeznaczony :)) Pocisku sredniego/dalekiego zasiegu masz mozliwosc
zniszczenia albo w momencie starty (Boost phase) albo w czasie lotu (mid
flight).. narazie pi razy oko przetestowana jest ta 2 mozliwosc.. takie
systemy istnieja w prostej formie od kilkudziesieciu lat jak wiesz. Izrael w
postaci Arrow 2 ma bardzo nowoczesny system, a cala technologia jest
wlasnoscia amerykanow praktycznie.. Co moze coponiektorych zainteresowac
zmienia sie powoli koncepcja EKV czyli pojazdu ktory mial trafic glowice w
mid flight.. zamiast pojedynczej glowicy na pocisku bedzie kilkadziesiat
malych, wielkosci termosu, kazdy z wlasnym naprowadzaniem. One zniszcza
wszystko.. zarowne decoye jak i glowna glowice. Jest to moim zdaniem
znacznie lepsza koncepcja niz jeden skomplikowany aparat EKV ktory musi
meczyc sie rozrozniajac prawdziwa glowice od decoyow.. co do boost phase to
amerykanie ida w 2 kierunkach: lasera a wiec dzialo laserowe na 747-400F,
ktore jest obecnie montowane oraz ultra szybkich pociskach rakietowych.
Oczywiscie bardziej przyszlosciowy jest laser.. bo jesli cos takiego potrafi
trafic w blyskawicznie poruszajaca sie rakiete to co zrobi z normalnym
samolotem... co do radarow to nie ma wiekszych problemow.. Glowny radar
systemu w UK wlasnie sie modernizuje, hamerykanie dali wlasnie nowy kontrakt
na okret "sledzacy" starty o kryptonimie bodaj Cobra Jane (sledzi starty
"testowe", tak samo dobrze moze sledzic starty bojowe).. nowe radary bedzie
mozna postawic w australii, japonii.. nie do konca jest rozwiazana sprawa
norwegii.
pozdrowka
lekomin inc

| Tak patrząc na oblegane przez amerykanów miasta{faludża,nadżaf,karbala}i
| widząc w teliwizji sadrystów stojących czasami po kilkunastu obok siebie
| odnosze wrażenie że amerykanom przydałaby się taka broń jak np.polyphem
| strowana światłowodem,japończycy podobno używają takich rakiet{mniejszy
zasięg
| 20km}swojej produkcji do obrony wybrzeża(nazwy nie pamiętam,pisali chyba
o tym
| w którymś raporcie}
| Zaleta taka że można niszczyć grupki przeciwników nie powodując dużych
strat
| wśród ludności cywilnej i strat materialnych( mała głowica bojowa}.
| pozostaje tylko rozpoznanie ale z tym kto jak kto amerykanie chyba
problemów
| nie mają.Na kamerze w pocisku widać co i kogo się atakuje...super
sprawa.

Noo taa... Tyle ze Polyphem atakuje okrety, ktore sa duze i w ogole raczej
latwo je zauwazyc.
A ja jakos nie widze mozliwosci manewrowania rakieta miedzy ulicami i
jeszcze rozpoznawanie zlych/dobrych Irakijczykow - nie ten refleks ;-)

--
Adam Kępiński aka Adak (Android Designed for Assassination and Killing)

"Nie ma dobrych wyborów, może być tylko mniejsze zło"



Też racja,ale gdyby najpierw np.sytuacje(grupke uzbrojonych rebeliantów)
rozpoznał samolot,helikopter,bezałogowiec czy jakiś inny system rozpoznania z
ziemi czy powietrza, przekazał dane i lokalizacje.Wydaje mi się że nawet z
dużej odległości można poznać czy są to uzbrojeni ludzie czy cywile,zresztą w
telewizji widać jak np.sadryści układają worki z piaskiem na pozycjach
obronnych. Wtedy wystrzeliwują taką rakiete w tym kierunku.Zakładam że pocisk
dzięki całej nawigacji i elektronice trafia tam gdzie jest ta grupka.
Gdyby cały proces od rozpoznania do odpalenia nie trwał dłużej niż np.kilka
minut to jest duże prawdopodobieństwo że cele nadal będa się znajdować w
ropoznanym miejscu.W razie chybienia lub czegoś takiego nie będzie wielkich
strat dzięki niewielkiej głowicy bojowej.


No wiesz to mozna uzyc jeszcze wiekszej bomby... 1,2 Mt, co to jest, w
latach 60-tych 10x tyle to byla normalka



Tu chyba chodziło o to, że B61-11 przenosi głowice max zdaje się 340 kt,
a to przy wybuchu podziemnym ponoć nie byłoby wystarczające
do rozpieprzenia pewnych konstrukcji żelbetowych (ciekawe),
a bardziej (IMHO) do zniszczenia np. zawartości w postaci
broni chemicznej czy biologicznej (wysoka temperatura).
Ponieważ zdaje się wstrzymane są prace nad nowymi rodzajami
broni jądrowej, postanowiono zmodyfikować B61-11.
Przód już wcześniej zmodyfikowano zubożonym uranem, co umożliwiło
penetrację w głąb ziemi na jakies 15 m. Pozostała kwestia optymalnej siły
rażenia zdolnego do rozpieprzenia nowoczesnych instalacji leżących
kilkadziesiąt metrów pod ziemią i ich zawartości.
Swoją drogą 1,2Mt to niezły pałer. Wiem, wiem - co to jest przy próbach
w latch 50-60 na radzieckich czy amerykańskich poligonach. ;)

| Z kolei jakaś firma pracuje nad działem,
| które ma być montowane na głowicy bomby.
Jednak to nie jest takie proste, takie
latające działo.Zwroc uwage ze pocisk nie moze byc za duzy bo z wymiany
pędów wyjdzie ze to gowica bojowa gdzies poleci a pocisk zostanie :)



Hehe - rzeczywiście. Fizyka. ;) Siła odrzutu będzie odebrana przez pocisk
właściwy i wejdzie w ziemię z dużo mniejszą energią, więc zysk pewno
średni, a konstrukcja skomplikowana. :-/

Gdzieś mi się obiło coś o działach plazmowych, które miałyby zastąpić
takie BunkerBuster-y, ale to pewno daleka przyszłość...

pozdry
Ciah:o)

| tez ogladalem wspomniany film ... czy nie chodzilo tam o (byc moze )
| mityczna(?) Martwa Reke ? Kiedys (tzn pod koniec lat 90 tych ) bylo o
tym
| glosno i o tym ze buduja w w górach Uralu jakis poziemne bunkry ( w
masywie
| góry Jamal ? czy jakos tak ) które maja byc do tego wykorzystywane.
Martwa
| Reka miala umozliwic wystrzelenie rakiet w odpowiedzi na atak nawet po
| zniszczeniu osrodków decyzyjnych, i byc moze nawet bez udzialu ludzi.
Bylo
| cos tez mówione o wystrzeliwywanej rakiecie z byc moze specjalnie
| dedykowanym "retransmiterem" który mial przeslac dalej sygnal do
wyrzutni,
| ale nie pamietam dokladnie. Nie wiem na ile w tym jest prawdy , byc moze
to
| taka sensacyjka wymyslona przez dziennikarzy. Chociaz z drugiej strony,
nie
| zdziwilbym sie zbytnio w glowach radzieckich generalow i planistów
| powstawaly rózne monstrualne i dziwaczne pomysly, plany etc, etc ...

Właśnie oglądam nocną powtórkę programu.
Chodzi o Martwą Rękę. Pierwszy wystrzelony pocisk miał automatycznie
zainicjować odpalenie pozostałych 4000 głowic z pominięciem procedur
dowódczych.
Gdyby chodziło o USA, to bym watpił, ale u Ruskich wszystko jest mozliwe.



Nad takim pomysłem pracowali też amerykanie tylko w innej wersji.
O ile pamietam chodziło o indywidualny w każdej wyrzutni mechanizm zegarowy
który po postawieniu wsztystkiego w stan gotowosci bojowej miał odpalić
pociski nawet kiedy nie doszło do wydania rozkazu lub ludzie już nie żyli.
Działał na zasadzie zwykłego puplpitu lokomotywy gdzie co pewien czas należy
wcisnac przycisk bo w przeciwnym wypadku pociag sam rozpoczyna hamowanie,
takie zabezpieczenie przed uśnięciem maszynisty. Tam wcisniecie miało
zerować mechanizm odliczajacy. Ale czas był chyba doś długi nie pamietam ile
ale chyba chodziło o kilka godzin.

Grzechotnik

| http://www.globalsecurity.org/military/world/china/tu-22m.htm

| Wyglada na to ze PLAAF wzbogaci sie w nowy bombowiec strategiczny.
| Kuba

| Od kiedy Tu-22M to bombowiec strategiczny???

zasieg do 7000 km
promien bojowy do 5000km (bez tankowania)



No ja się spotkałem z informacją, że promień działania Tu-22M3 (z 1 rakietą
H-22) to 2200 km (wg P. Butowski "Lotnictwo Wojskowe Rosji Tom II"). Jak to
się do zasiegu B-52, B-2 czy chociażby Tu-160 (zasięg praktyczny bez
tankowania: 12000 km)?
O ile wiem, to na zachodzie rozkręcono histerię wokół rzekomych osiągów
Tu-22M w czasie rozmów SALT-2. Amerykanie to wykorzystali między innymi w
celu ochronienia swoich prac nad pociskami manewrującymi.

uzbrojenie:
 1-3 pociskow H-22



Zasięg do 500 km. To jest głównie rakieta przeciwokrętowa. Chociaż istnieją
wersje do zwalczania celów lądowych, Ch-22N (głowica nuklearną i
naprowadzaniem bezwładnościowym), Ch-22MP - wersja przeciwradiolokacyjna. Z
tym, że nie wiem czy w ZSRR w ogóle wprowadzono je do uzbrojenia. Głównym
zadaniem Tu-22 pozostawało zawsze zwalczanie żeglugi.

6-10 pociskow H-15



Czyli AS-16 Kickback - zasięg do 150 km. Jest wersja przeciwradiolokacyjna i
normalna. Być może Tu-22M przystosowano również do przenoszenia jakichś
nowych rakiet, ale biorąc pod uwagę fakt, że samolot długo nie był
modernizowany, to jest to wątpliwe. Na pewno Tu-22M nie przenosi rakiet
manewrujących, o zasiegu zbliżonym lub przekraczającym 1000 km - czyli
podstawowego uzbrojenia strategicznego (podobno były testy Ch-55 na
Backfire).

24.000 kg bomb o wagometrze: 250-9,000kg
dzialko GSH-23 (23mm)
http://www.fas.org/nuke/guide/russia/bomber/tu-22m.htm

Jak dla mnie to brzmi dosyc strategicznie, szczegolnie jesli przenosi
calkiem
potezna bron nuklearna.



Bomby, również kierowane, pomijam, nie wybierałbym się nad Tajwan z tego
typu uzbrojeniem. Głowice nuklarne w Ch-22 to też żadne cudo - i tak trzeba
podejść na ten 500 km albo i mniej...

Więc, biorąc pod uwagę powyższe - powtarzam, Tu-22 to nie jest bombowiec
strategiczny.

Prawie jak w "Czerwonym Sztormie"

Kuba



No, jeśli coś może z powietrza zagrozic amerykańskim grupom lotniskowcowym,
to są to na pewno Tu-22M. Szczególnie teraz, gdy F-14 odchodzą do lamusa, a
AIM-54 Phoenix trafiły tam już jakiś czas temu.

PAK

http://www.defense-update.com/index.htm

a w nim m.in:
1. Lotnicza bron precyzyjna
- Lotnicze bliskie wsparcie w terenach miejskich
[b. ciekawe -
http://www.defense-update.com/features/du-4-04/strike-cas.htm ]
- Nowe oblicze elektronicznej wojny czyli systemy przeciwzakloceniowe GPS
http://www.defense-update.com/products/g/gps-aj.htm
2. Wojska ladowe
- Landwarrior
http://www.defense-update.com/features/du-4-04/land-warrior-1.htm
- Wszystko o Eurosatory `04 [warto zwrocic uwage na francuskie zamowienia w
ramach BOA]:
http://www.defense-update.com/events/2004/summary/eurosatory-04.htm

....z ciekawostek:
Woz wsparcia dla czolgow, do walk w miescie:
http://www.defense-update.com/products/t/T-72-tank-support.htm

Zaawansowany system wizyjny dla kierowcy przyszlego euroKTO:
http://www.defense-update.com/products/v/virtus.htm

Francuzko-amerykanska wspolpraca na polu zautomatyzowanych systemow art.:
http://www.defense-update.com/products/t/TDA2R2M.htm
...btw ciekawe, czy Caesar wygra przetarg na lekki system samobiezny USArm w
ramach
programu NLOS-C i czy zostanie wybrany w niedawno ogloszonym przetargu bryt?

Superprecyzyjna mozdzierzowa amunicja izraelska korygowana GPS-em [CEP = 1m,
z = 15km]:
http://www.defense-update.com/products/f/Fireball.htm

Aktywny system obrony bezposredniej wozu [przeciwpiechotny, antyrakietowy]
CARD:
http://www.defense-update.com/products/c/card.htm

SOTCAS - szwedzki camo dla spec operatorow... no ale gdzie ten operator? ;)
http://www.defense-update.com/products/s/sotcas.htm

Redukcja znaku termalnego - specjalna tkanina o ladnej i wymownej nazwie -
Duch:
http://www.defense-update.com/products/g/ghost.htm

O francuskim LW wiecej:
http://www.defense-update.com/products/f/felin.htm

Francuski wojownik przyszlosci takze bedzie mial swojego malego przyjaciela
[MUAV]:
http://www.defense-update.com/products/o/odin.htm

A solidne wsparcie zapewni mu w ramach koncepcji BOA UGV Syrano:
http://www.defense-update.com/products/s/syrano-ugv.htm

Dwa ciekawe [konstrukcyjnie - szczegolnie pierwszy aparat] lekkie UAV-y:
http://www.defense-update.com/products/m/merlin-uav.htm
http://www.defense-update.com/products/m/mikado-uav.htm

Inne LW - projekt brytyjski FIST i izraelski Infantry 2000:
http://www.defense-update.com/products/f/fist.htm
http://www.defense-update.com/products/i/inf-200.htm

Spejalna, precyzyjna bron dla UAV z niewielka glowica bojowa:
http://www.defense-update.com/directory/viper-strike.htm

ein

No nie wiem, nie wiem! Po pierwsze spryciarze Szwedzi nie komplikujac
pociskow i ich systemow kierowania rozwiazali kwestje atakowania wozow
pancernych od gory...



A tak, zapomnialem ze Bill atakowal strop.

 ale firma oswiadcza ze rozpoczyna prace nad przystosowaniem Bill 2 do
| atakowania celow chronionych przez aktywne systemy przeciwrakietowe,
| jak np. Arena. Hmm. Ma ktos pomysl co oni moga miec na mysli ?

....wiec moze o to chodzi w tym pzrystosowaniem do atakowania celow
chronionych przez systemy aktywne... po prostu system taki moze nie
zareagowac na pocisk lecacy pare metrow nad wozem, interpretujac go jako
pudlo, az tu nagle NIESPODZIAJKA! I BUM!



Tylko to na pewno kumulacyjna ustawiona pionowo, czy moze z wybuchowo
formowanym rdzeniem ? Ciekawe czy mozna zrobic taka glowice, zeby
strumien kumulacyjny lub rdzen przelecial dokladnie pionowo nie tracac
zogniskowania kilkanascie metrow - wowczas pocisk nie przelatywalby
metr nad czolgiem, ale 10 czy 15m - wtedy Arena moglaby go
zlekcewazyc. Bo mysle ze nie jest na tyle dokladna, zeby odroznic cos
co walnie w wieze od czegos co przeleci metr nad nia - na oba
zareaguje.

Z calym szacunkiem dla TEJ grupy i CIEBIE o Amizaurze! To na ten sam pomysl
wpadli "przekleci ruscy", przystosowujac swoje wrbg RBS-6000 do takiej
funkcji... tez jakies 10 lat temu... czyzby zbieg okolicznosci?



No to przeciez pisze ze to pomysl stary jak swiat i chyba KAZDY na to
w swoim czasie "wpadl", i ja, i Ty, i Rosjanie i Amerykanie i cala
reszta :)

zostaly 2 - BAMSE Boforsa (do artyleryjskiej wersji wybrano szwedzki radar
Ericssona "Eagle Eye") i podobno faworyt wojska - Kentron SAHV-3, o
nisamowitej glowicy bojowej 20kg!!!!!!!!!!!!!!!!!



A co to za pocisk ?

Ogladalem wlasnie CNN, kiedy pojawila sie reklama Falcon'a 4.0.
Dopiero teraz? Myslalem ze to juz wyszlo. Dobry jest?

Pierwsze zajscie w Iraku po skonczeniu nalotow to zdaje sie
ostrzelanie brytyjskich samolotow patrolujacych "No Fly Zone"
przez altylerie przeciwlotnicza, co nie mialo zadnych skutkow poniewaz
brytyjczycy lecieli wysoko, na 10 czy 12 tysiacach metrow.
Dzisiejszy incydent byl juz powazniejszy. Dokladny przebieg zdarzen
wygladal tak, ze na patrolu nad polnocnym Irakiem byla zwykla grupa
samolotow F-15 i F-16 ze wsparciem 1 Prowlera i 1 brytyjskiego
tankowca KC-10. Irak podswietlil amerykanskie samoloty wiazka
naprowadzania rakiet (co samo w sobie uznaje sie za atak)  i odpalil
do przelatujacych F-15E dwa pociski SA-3 (zdaje sie Newa ?), ktore
piloci wyraznie widzieli ale szybki manewr i pewnie pokladowe WRE
latwo je zmylily. Do akcji  wkroczyl F-16 ktory tez zostal ostrzelany
jeszcze jedna SA-3, rowniez niecelna, i odpalil pocisk HARM, chyba
celny bo Irak powiadomil o zabitych i rannych. Cos jeszcze obilo mi
sie o uszy o poprawieniu bombami kierowanymi laserowo ale nie jestem
pewien. Prowler chyba nie zdazyl wziac udzialu w akcji, zreszta
przy SA-3 nie bylo to potrzebne. Jest zdaje sie dopiero powyzej SA-6,
co nie znaczy ze jak jest okazja nie uzywa sie ich i na SA-2, zawsze
to mniejsze ryzyko. Irak oglosil ze atak sprowokowali amerykanie (w
domysle - wlatujac na terytorium Iraku) z czym mozna sie jeszcze
zgodzic, choc ten patrol niczym nie roznil sie od setek poprzednich
sprzed Lisa. Jednak Irak usilowal tez twierdzic ze amerykanie pierwsi
zaatakowali, a Irak odpowiedzial ogniem, co jest nieco dziwne
pamietajac ze uzyty byl antyradiolokacyjny HARM. Irak twierdzi rowniez
ze stracil jakies samoloty. Hmm. Irak zawsze duzo twierdzil. Np. w
czasie Lisa pokazywano dziure w bloku mieszkalnym w Bagdadzie o
srednicy jakis trzech metrow + troche gruzu w srodku, twierdzac ze
zrobil to Tomahawk z 500kg glowica bojowa. Jak dla mnie to wygladalo
na dziure po Tomahawku ale bez glowicy. Albo SA-3, albo duzym pocisku
altyleryjskim. A na dowod ze to Tomahawk pokazywano jakies blachy z

Zatoce uzbierane tony, a dalsze tony szczatkow nowszych wersji i
swiezszymi datami spadly niedawno. Spasc rowniez musialy setki tysiecy
pociskow przeciwlotniczych najrozniejszych kalibrow jakie Irak
wystrzelil ponad Bagdad, nawet jesli wiekszosc w postaci odlamkow to i
tak pewnie setki niewybuchow w calosci.

Na razie...

W takim razie, dlaczego WP i wiele innych nowoczesnych armii decyduje się
na
ppk, jako podstawowy środek obrony ppanc.?
Szczęście, że o zakupach dla naszej armii decyduję lepsi specjaliści.
Czołg jest w stanie wykryć piechotę z dużej odległości, parokrotnie
większej
niż 300-500 m (skrajne wartości dla pocisków ppanc. z granatników). W
takiej
sytuacji, najskuteczniejszym środkiem samoobrony jest ppk. Granatniki i
ppk
uzupełniają się. Dlatego nad sensownością ppk średniego zasięgu nie
zastanawiam się. Bardziej dyskusyjne jest użycie ppk krótkiego zasięgu
(600-
800m). Mimo tego Francuzi zdecydowali się na nie, choć amerykanie znowu
zrezygnowali, ale chyba z przyczyn finansowych.



300-500 metrów? zyczę szczęscia. Tyle wychodzi ale na poligonie w warunkach
testowych, a w bojowych jak zwykle gorzej. Jeśli myslisz o kamerach termo to
Cię zmartwie środek maskowania  żołnierzy w zasadzce jest banalnie prosty i
niezwykle skuteczny Czeczeńcy go znakomicie wykorzystywali. Po drugie
piechota wykryje i usłyszy czołg ze znacznie większej odległości niż on ich
chyba, że ten stoi i nie włączonych silników.
Rozpatrujemy sytuacje, że walkę prowadzimy na naszym terytorium, a tu panują
inne warunki terenowe niż w USA czy Iraku. Po pierwsze w naszym karju
rzeźba, zalesienie i ukształtowanie terenu rzadko pozwala na ogień na wprost
na dystanse większe niż 2 tys metrów. Praktycznie jest to od kilku do 800
metrów, i nawet w przypadku tych 800 metrów ukrycie sie piechoty za osłoną
terenową jest łatwe. Proponuje wyjedź gdzieś na rowerku z dalmierzem
laserowym i zobaczysz. Skryte podejście i zasadzka nawet kilkuset ludzi na
większości obszaru naszego kraju jest praktycznie nie stanowi wiekszego
kłopotu. To plus dla RPG a minus dla Spike. Oczywiście że Spike lub pociski
analogiczne jest praktycznie niezbędny by nie było pustych luk, pozostaje
pytanie co najpierw?
Moja opinia jest taka najpierw unowocześnijmy jak najtańszym kosztem to co
mamy, a potem myślmy o środkach nowocześniejszych. A te głowice to to
cholernie fajna sprawa, jeśli ich przebijalnośc się potwierdzi, a przyznam,
że w te osiągi niebardzo chce mi się wierzyć toć to rozwala każdy czołg od
czoła.
Wojna to "niestety" ekonomia a to sprowadza się do rachunku, a patrząc na
rozwój konfliktów to co raz mniej pewny staje się konflikt na dużą skalę a
wracamy do wojen w postaci potyczek małych silnie uzbrojonych oddziałów.
Zresztą w naszej sytuacji ekonomicznej, żadna inna wojna praktycznie nie
wchodzi w rachubę, a to znowu plus dla RPG.
Ps: jaka jest masa najlżejszego zestawu Spike?

Grzechotnik

Witam,

Jak w temacie. Chciałbym się dowiedzieć co nieco na temat trajektorii
rakiet przechwytujących, które mają być wystrzeliwane z bazy koło Słupska.
W szczególności interesuje mnie, czy jednotka przechwytująca (EKV) (1)
podąży naprzeciw rakiecie wroga (prędkości głowicy bojowej i
przechwytującej będą się wtedy sumować a uderzenie nastąpi z prędkością
względną rzędu kilkunastu km/s) czy raczej (2) EKV zderzy się z uciekającą
wrogą głowicą (uderzenie z prędkością względną kilku km/s i zdecydowanie
większe prawdopodobieństwo trafienia jak sądzę).

Chętnie poczytam jakieś materiały amerykańskie materiały źródłowe na ten
temat (najlepiej wyposażone również w stosowne rysunki/schematy) - pewno
te informacje specjalnie tajne nie są. Niestety Google ani Wikipedia jakoś
mi nie pomogły - dlatego zajrzałem na chwilkę tutaj :)

Aha, przed chwilką znalazłem coś takiego:
http://www.missilethreat.com/missiledefensesystems/id.23/system_detai...
http://tiny.pl/2b6q

<cytat
As the EKV closes in, the combined velocity of the kill vehicle and the
incoming missile will approach 15,000 miles per hour (four miles per
second, or five times the speed of a bullet)
</cytat

Co sugeruje raczej wariant (2) - ale czy na pewno?



To nie ma znaczenia (zakładając że to rzeczywiście będa antyrakiety, a nie
głowice atomowe przeciw Rosji). Ktokolwiek będzie atakował USA najpierw
uderzy niukiem (dwoma, trzema) w Tarczę. A jak już Tarcza przestanie istnieć
(co zapewne się stanie, bo Tarcza się raczej prawdopodobnie nie obroni), to
wtedy polecą rakiety na USA. Tyle że wraz ze zniszczeniem Tarczy, agresor
"zemści" się na kraju który przyjął Tarczę i zeszkli parę co wiekszych
miast.
W całej sprawie chodziło o znalezienie jelenia, któremu da się wcisnąć tą
instalację. Nikt inny nie zgodziłby sie na Tarczę, właśnie ze wzgledu na to
że agresor równiez jego miasta zeszkli. A że Polska ma wielosetletnie
"tradycje" w braniu wp...dol, walce "za wolność waszą i naszą" (z miernymi
korzyściami dla siebie), i tym że notorycznie wszyscy nas wykorzystują i
tłuką, to jest idealnym kandydatem na takiego jelenia.

Witam

| Możliwe, ale IMO mało dokładne. DOkładnośc wskazania pozycji będzie
| porównywalna z astronawigacynjna chyba, a co z błedem wejścia w
| atmosferę...?? To właśnie chodziło o to, by ten bład skorygować...
Tak się wtrącą trochę z boku... o ile mi wiadomo, to przy rakietach
balistycznych
( zwłaszcza ICBMach ) to GPS i tak pełni rolę pomocniczą... ostatecznie,
w warunkach bojowego użycia tych rakiet to z GPSu mogłoby szybko...
niewiele
zostać.
Główną rolę pełni platforma bezwładnościowa - a nowoczesne żyroskopy to
potrafią
tyle że ho ho ! I odczyt z nich można przeprowadzać znacznie prędzej; ja
zaryzykowałbym
tezę, że GPS służy głównie do poinformowania rakiety skąd wyleciała -
tudzież może
do jakiejś "kalibracji" jeszcze w locie "górę".

   Masz racje. Korekcji za pomocą GPS dokonuje się po wyjściu z atmosfery
   jeszcze na platformie PBV (post boost vehicle) Ona to dokonuje pomiaru i
   odpalając silniczki rozsyła głowice. Co ciekawe amerykanie tarkują
    korekcje za pomocą GPS jak rzecz dodatkową i wcale nie zbędną w  ICBM.
    Przeciwnie chcą polegać na wewnętrznych  ( a więc całkowicie
    bezpiecznych systemach inercyjnych i astronawigacji.
    Te systemy  mają wystarczającą dokładność aby CEP mieścił się
    w granicach 100m Dla MX podobno 90m
    Większa precyzja właściwie nie jest potrzeba przy broni jądrowej.
    Nawet dla twardych celów
    Rozważano zastosowanie MARV (maneuvering reentry vehicle) które
    mogłaby korygować swoje położenie GPS na chwile przed wejściem
    w głębokie warstwy atmosfery  Taka korekcja podobno dawała
    dziesięciokrotny wzrost dokładności. Czyli dla MX blisko 10m
    Drugi powodem (być może ważniejszym) użycia takich głowic mogła
    być chęć pokrzyżowania zamiarów systemów ABM. Podobno Rosjanie
    przetestowali taką głowice w 1998. na Topol-M

    Pozdrawiam
    Polaris

Czołem




[...]

| OOO! To fajny temat na dyskusję. Rosjanie niewątpliwie (jak znam życie, to
| się zaraz okaże, że jest paru takich, co jednak wątpią) przodują w
| dziedzinie zmyły dla ICBM.

Niemożłiwe. Brak im technicznych możłiwości, a ich ICBMy to będą miały
szczęście jak trafią w stan, a nie że chrabstwo (nie wiesz, że jeszcze
przez
50 lat ruskie ICBMy będą operowały celami pod tytułem "Arizona"? ;) ), do
tego za decoye to robią puszki po niemieckim piwie.



Jakim piwie? Niemieckie, IMPORTOWANE?? Wszyscy wiemy, że ochlane samogonem
ruskie sołdaty chodzą w łapciach z łyka (wersja bojowa z dodatkowym
osprzętem w postaci brzozowej podeszwy) i nie w głowie im jakieś tam
"dekoje". Tak naprawdę opracowali nawet plan typu Jedna Bardzo Wielka Bomba
Zamiast Wielu Malutkich. Mieli po prostu odstrzelić zachodnią półkulę na
orbitę wokół Plutona. I po bólu. A te dekoje to była zmyła do kwadratu -
tylko udawali, że to dekoje, tak naprawdę to były zbombażowane puszki z
podstawowym pokarmem sybiraków - korą wierzbową i korzonkami.

Strasznie wciąga takie szyderstwo, nieprawdaż? :))) Jeśli ktoś traktuje
Rosjan, jak pociągłe umysłowo acefale, to daje dowód absolutnej
nieznajomości ich osiągnięć. Żeby było jasne: nie twierdzę, że rosyjskie,
znaczy lepsze. W wielu dziedzinach na pewno gorsze, ale w kilku - co
najmniej równoważne. To tak, jakby wyciągać argument, że Kasparow to
cienias, bo nosi gacie z ruskiej bawełny, a amerykanie to mają gacie, panie,
z włókien węglowych, co to wytrzymują 200 tryliardów stopni i można je
tarzać po powierzchni Słońca. Ergo - Kasparow to muł.

| b) zdalnego pomiaru masy (!) i to już jest nie do za***ania, bo nikt nie
| załaduje do ICBM trzydziestu decoyów o masie zbliżonej do rzeczywistych
| MIRVów, chyba, że do wynoszenia na orbitę użyją Saturna :)

Popatrz na to tak : lepiej coby na 10 MIRVów były 3 głowice, a reszta to
podpuchy (a normalnie ładujesz sobie całą 10tke i niech lecą ), bo te 3
maja
sporo większe szanse.



A tu już się zgubiłem... Możesz PRZYBLIŻYĆ? :)

Dziś w CDI jest artykuł, z którego wynika iż np. na ataki SLBM nie jest
cały
ten system wogóle przygotowany i fartem będzie jak pocisk wykryją, nie
mówiąc o przechwyceniu (zresztą to normalka, a system ma chronić bardziej
przed Północną Koreą niż Rosją)



A co to CDI? Bo chętnie bym przeczytał...

zdrówko
MCorp

Cześć.

Jakim piwie? Niemieckie, IMPORTOWANE?? Wszyscy wiemy, że ochlane samogonem
ruskie sołdaty chodzą w łapciach z łyka (wersja bojowa z dodatkowym
osprzętem w postaci brzozowej podeszwy) i nie w głowie im jakieś tam
"dekoje". Tak naprawdę opracowali nawet plan typu Jedna Bardzo Wielka Bomba
Zamiast Wielu Malutkich. Mieli po prostu odstrzelić zachodnią półkulę na
orbitę wokół Plutona. I po bólu. A te dekoje to była zmyła do kwadratu -
tylko udawali, że to dekoje, tak naprawdę to były zbombażowane puszki z
podstawowym pokarmem sybiraków - korą wierzbową i korzonkami.



Nie zapominaj o mrówkach ;)

Strasznie wciąga takie szyderstwo, nieprawdaż? :))) Jeśli ktoś traktuje
Rosjan, jak pociągłe umysłowo acefale,



A to często się zdarza :(((

to daje dowód absolutnej
nieznajomości ich osiągnięć.



Żartujesz... Gucie szpencjalisty się nie znają???? Oni się znają na
WSZYSTKIM!!!

Żeby było jasne: nie twierdzę, że rosyjskie,
znaczy lepsze. W wielu dziedzinach na pewno gorsze, ale w kilku - co
najmniej równoważne. To tak, jakby wyciągać argument, że Kasparow to
cienias, bo nosi gacie z ruskiej bawełny, a amerykanie to mają gacie,
panie,
z włókien węglowych, co to wytrzymują 200 tryliardów stopni i można je
tarzać po powierzchni Słońca. Ergo - Kasparow to muł.



Nie próbuj :))) Ja się staram od pół ponad roku w taki mniej więcej sposób :
nie wszystko lepsze, ale nie wszystko gorsze. Nic...

A tu już się zgubiłem... Możesz PRZYBLIŻYĆ? :)



Wyjaśniem :)) : ładujesz na normalnego nosiciela (a niech tam, Sturgeon)
trzy normalne głowice. Reszta to pełnowagowe i pełnowymiarowe decoye. Efekt
taki, że prawdopodobieństwo przechwycenia tych głowic spada
kilkunastokrotnie, bo sa nie do odróżnienia od decoyów. Problem zaczyna się,
jak załatwić sprawe z RV, których teraz będzie znacznie więcej. Ale to nie
jest problem nie do przeskoczenia... A'propos... Czy jak pocisk ma 1 głowicę
i 7 decoyów to jest RV czy MIRV? :))))

A co to CDI? Bo chętnie bym przeczytał...



Center of Defense Information. Ostatnio robili za ekspertów dla CNN (wiem,
kiepska rekomendacja :))) ) Podeślę ci.
Pozdarwiam
ALAMO

                                Kamil Kaczmarek
                                SGH
                                Wydzial Kombinatoryki Stosowanej
                                i Machlojek Nowoczesnych


| Lotniskowce?! Chodzi Ci o okrety klasy Kijew? Przeciez to byl
| zlom!
[..]

Ej, Kamilu bez przesady :) To nie byl zlom, to bylo inne podejscie
Rosjan do roli lotniskowcow, mniejsze skrzydlo lotnicze i glowne
przeznaczenie jako jako oslona i dzialania ZOP,

ale przeciw grupie
Kijew+Kalinin+(2xSlawa) nie liczac Krivakow, Sovriemennych i Udaloyi,
Amerykanie nie puslili by jednej Tico.



Sowriemiennyj i Udaloj to lata 80. Jasne, ze nie Amerykanie nie
pusciliby 1 Tico, ale grupa lotniskowcowa sprawilaby Ruskom baty.
Ponadto taki zespol u Ruskow oznaczalby, ze wszystkie dobre
okrety z Floty Polnocnej bylyby w jednym miejscu.. az korci by
uzyc atomowki. A Flota Polnocna to najsilniesza z czterech
ruskich flot.
I nie mow prosze ze systemy uzbrojenia "made by USSR" byly gorsze ..
Jesli czytasz NTW, Jane's, to wiesz dobrze - ze zlomem toto nie jest, a
16 lat temu w niczym nie ustepowalo NATO..




zlom, tylko o okretach, i to jest zgodne z prawda - te cztery
"lotniskowce" zlomowano na poczatku lat 90. Co do SA-N-3, ten
system odpowiadal amerykanskim typu Terrier, a 16 lat temu
Amerykance Terrierow juz nie mieli, co zas do SS-N-12 i SS-N-19
to maja lepszy zasieg od Tomahawkow, lepsza tez jest glowica
bojowa, ale wymagaja naprowadzania z samolotu, helikoptera,
satelity itp no i sa wieksze, przez co latwiejsze do stracenia.

D.
-- *********************************************************
* UNIX admin/webmaster of       *  La vie au roi..      *
* The Academic Centre of        *  L'honneur pour soi.. *
* Computer Science, Szczecin    *                       *
*********************************************************

* http://www.szczecin.pl/~mikey *  fax  +48 91 336214   *
*********************************************************



Pozdrawiam...


95% to niska skutecznosc? to jaka jest wysoka 250% :-) Rakieta ta majac durza
glowice bojowa nastawiona na mozliwosc rozerwania sie przy uderzeniu w cel
lub w jego poblizu potrafi narobic wile problemow samolotowi broniacemu sie.
A tak w ogle to nie jedna a np. cztery. Sprobuj sie wyrwac. :-) Wiele nowych
samolotow jest zbyt malych i lekkich by prznosic ciezkie Phonex`y
pozatym ile z nich jest wyposarzonych w system AWG-9 FCS z ktorym to
one wspolpracuja.
Zasieg ma taki po to, by dopasc samoloty zanim one wystrzela rakiety
przeciw wlasnym okretom. Wtedy ilosc celow wzrasta kilkakrotnie a nie
o to w tej bajce chodzi. I wlasnie po to ja wymyslono. F14 nie darmo
jest tpowany na najleprzy mysliwiec swiata prze wielu specjalistow.



95% to chyba miara ich nieskuteczno ci na wspułczesnym polu walki
czlowieku niesluchasaz argumentow - jakim cudem ta rakieta ma
przelecieć powiedzmy 100km i trafic w manewrujacy cel stosujacy
zaklucenia, skomplikowane manewry itp. rzeczy?
pilot tego samolotu musialby byc oszolomem zeby dac sie trafic!
rakieta ta byla stwozona dla zwalczania
n i e m a n e w r u j a c y c h rakiet skrzydlatych  i mimo
modernizacji
nadal zaklada sie ich uzycie do takich celow!
kolega Pawel tez ci to tlumaczyl a ty to przemilczasz
podobno gdy Amerykanie zapowiedzieli szczelania Phonixami w Iraku
Izraelczycy odpowiedzieli ze musza sprowadzic wszystkie samoloty na
ziemie

: ale ma chyba f-14a ?
czy ktorys jeszcze lata?



powiedzialem ze ma , a nie wnikam czy lata

Czy libijczycy wysylali by zoltodziobow ze szkolki niedzielnej? Nikt
nie zaklada z gory swojej przegranej...



moze tylko takich maja ?!?

Hej!
Big Dam



czekam na riposte
Igo

Patrioty powstaly w latach 70tych. Coz wtedy robili Rosjanie ? SA11
Buk. Rzeczywiscie wymiary rakiet podobne, ale osiagi jakby nie te



No cóż... Faktycznie  porównanie zestawu do obrony plot na średnim dystansie
na szczeblu taktycznym do zestawu antyrakietowego dowodzi po całej lini twej
jedynej słusznej drogi interpretacji...

| Kiedy powstawal F-15, Rosjanom sie jeszcze nie marzyl nawet Su 27.
| Roznica jest pietnastoletnia.



To ty nawet ich marzenia, i to wstecz potrafisz przewidzieć :-) Żartowałem
;-D. Tak się tylko składa, że F-15 powstawał po doświadczeniach z Wietnamu,
i był bezpośrednim ich efektem (działko, manewrowość, zasięg) i jako riposta
na MiG-25 ("troszkę' inna koncepcja, zresztą Foxbat spowodował taka
histerię, że wpompowano olbrzymią nawet jak na zimnowojenne realia i budżet
USA kwotę w F-15). Rosjanie byli właśnie po wprowadzeniu nowych maszyn
(MiG-23 i 25) i sam cykl projektowy musiał trochę potrwać (a zaczął się w
1971-2 roku, demonstrator MiG-29, RAM-L poleciał pierwszy raz w 1977). Więc
zaatakuj mnie datami, ale kiedy to niby amerykanie mogli projektować F-15???
Pomyślmy : Wietnam i MiG-25... Koniec lat '60? To daje jakieś 5 lat...

| A przeciez ustalilismy, ze od tamtych lat Rosjanom sie forsa skonczyla,
| totez nie mogli nadrobic dystansu.



Skończyć się skończyła, ale i bez niej potrafią zrobić taką Sosnę, R-37,
modyfikować Su-27. Wiesz co jeszcze leży nieodgrzebanego w laboratoriach
wojskowych na całym świecie?? Nagle może się okazać, że na opancerzoną
stopem tytanu i wolframu głowicę rakiety balistycznej potrzeba będzie lasera
albo własnie 130 kg głowicy bojowej, której nie mam ani ERNIT, ani THAAD
(:-)))). Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymać... Na 5 odpaleń 5 x
pudło, i oni to WPROWADZAJĄ!!), ani nowy pocisk do S-300 i trzeba będzie
wrócić do korzeni, czyli Wegi lub tego monstrum Boeinga z lat '50.
Pozdrawiam
ALAMO




| Ajaj jaka demonstracja. Wypada 1,5 samolotu na pułk pełny sukces.

Tylko te dawały jakąś gwarancję powrotu w całości do bazy ;)
A tak naprawdę to pewnie pułki miały wydelegować najlepsze załogi i
najlepsze maszyny, bo świat patrzy i" wicie-rozumicie bierzcie tankowiec
Śnieżki towarzysze i raz-dwa biegun na biało pomalować, tylko nie na
czerwono, jak ostatnim razem, bo znowu ci okropni amerykanie domalują
'Coca-cola'... "



To kolejne przykłady błazeństw pajaca z Kremla przed wyborami: "manewry"  
strategiczne i "zdobycie bieguna".

W rzeczywistości sprawa przedstawia się tak: Po rozpadzie ZSRR i  
przerzuceniu samolotów strategicznych na swoje terytorium oraz wycofaniu  
starego szmelcu Rosja posiadała około 250-300 bombowców dalekiego zasiegu:  
12 T-160, 65 Tu-95MS i 150-200 Tu-22M oraz kilkaset jądrowych pocisków  
samosterujących. Obecnie natomiast w linii jest jak donoszą nam znawcy  
sprawy: 6 Tu-160, 30 Tu-95MS (druga połowa podtypu MS6 wycofana)i 14  
Tu-22M (na papierze może więcej ale i tak wszystkie Tu-22M niedługo slag  
trafi) czyli razem 50 bombowców a więc SZEŚCIOKROTNIE MNIEJ. Co  
istotniejsze tych samolotów nie ma za bardzo w co uzbroić. W czasach ZSRR  
przenosiły tylko jądrowe rakiety powietrze-ziemia. Teraz resursy tych  
rakiet (mających obecnie nawet i ponad 20 lat) zapewne się wyczerpały i  
wycofano je z uzbrojenia a wszystkie programy nowych pocisków  
samosterujących z głowicami konwecjonalnymi (H-101, H-555, H-32) po cichu  
zdechły.
Tak więc teraz Putti może sobie tylko urządzać tymi kilkoma bombowacami  
propagandowe manerwey w kilka samolotów, z których odpala po kilka ALCM-ów  
(być może są to jakieś pozostałe prototypy po tych zdechłych programach) i  
robi z tego szum w mediach. Oczywiście żadnej realnej akcji bojowej te  
bombowce nie mogą podjąc bo kogo Rosja może teraz zaatakowac bronią  
jądrową??? A ich możliwości ataku konwencjonalnego ograniczają się (a i to  
jest wątpliwe dla Tu-160 i Tu-95MS16!) do zrzucaia zwykłych głupich bomb  
rodem z okresu II wojny światowej i tyle. Dla porownania USA w czasie  
swoich wojenek (Desert Fox, Allied Force, Shock and Awe) potrafiły  
wystrzelić nawet KILKASET pocisków samosterujących w ciagu kilku dni!

Dlatego straszenie Puttiego tymi kilkoma bezużytecznymi gruchotami i  
podniecanie się tutaj jakimiś "manewrami" jest po prostu żałosne...


tak. tylko raczyles w swoim wywodzie pominac fakt, ze ten wybuch mial
miejsce w '49 a nie '45.



O czym ty mówisz? Znów kłopot ze zrozumieniem? Stalin wiedział doskonale, że
nowej broni AMERYKANIE mają SZTUKI, natomiast jej użyteczności bojowej [tu
rozumiem ją przez siłę rażenia, choć pojęcia te są dalekie od tożsamości]
mógł się tylko domyśłać, tak samo jak Amerykanie, aż do efektów wybuchów
próbnych, które też miał szanse oglądać niedługo potem, pomijając fakt że
doskonale było to widoczne na Horoszimie.

iiiii ruscy nikogo nie wyslali do Hiroszimy czy
Nagasaki??? wierzyc sie nie chce...



Prawdopodobnie wysłali. A do czego zmierzasz?

i caly czas pomijasz, ze do
odparowania np Moskwy wystarcza w zasadzie jedna sztuka.



Człowieku, by "odparować" cel powierzchniowy o charakterystyce Moskwy to nie
wiem czy wystarczyłby SS-18 z głowicą przeznaczoną do atakowania centrów
dowodzenia w górach, pewnie by tego dokonać ładynek musiałby mieć moc sporo
ponad 10MT. Zniszczenia spowodowane eksplozją bomby o mocy takiej jaka byli
w stanie wytworzyć i przenieść amerykanie w roku '45, a i długo potem,
odpowiadały 20 tysiącom ton trotylu, to oznacza że jeśłi samolot bombowy
mógł spokojnie przenieść 5 ton [mogły więcej - Liberatory nosiły bombki a' 7
ton do rozwałkowywania schronów U-bootów] to wychodzi raptem 4000 lotów
bojowych - 3 spore naloty klasyczne. Na miasta niemieckie takich nalotów
bywały SETKI, a zniszczeniu ulegało 50-80%... Pomijam fakt, że te
zniszczenia byłyby skupione w jednym miejscu, najprawdopodobniej jak raz
starczyłoby na zdmuchnięcie centrum, w tym Placu Czerwonego [bezapelacyjnie
propagandowy cios w serce]... Fizycznego zniszczenia Moskwy to miały
dokonywać w latach '60-70 kilkanaście ładunków a' 2 MT, a nie pojedyńcza
bombka 20kT... Proszę cię, nie pisz o czymś o czym nie masz zielonego
pojęcia...
Pozdrawiam
ALAMO


Dzisiaj nowy test systemu anty-rakietowego w USA.  Podejrzewam ze im znowu
nie
wyjdzie, ale w tej chwili wyglada na to ze Bush bedzie ten system budowal
za
wszelka cene i w szybkim tempie a testy beda sie odbywac az do skutku.

Czy system obrony antyrakietowej da USA teoretyczna szanse na bezkarne
pierwsze
uderzenie na Rosje?  Jest mozliwosc ze system ktory jest w stanie
zniszczyc
okolo 100 glowic wystarczy zeby zniszczyc te rosyjskie rakiety ktore
przetrwaja
Amerykanskie pierwsze uderzenie.



   Teoretycznie tak. W związku z kryzysem finasowy w chwili obecnej Rosja ma
   średnio 1 OPARB na morzu. Jest bardzo prawdopodobne że będzie to
   DELTA-IV z 64 głowicami . Oprócz tego z 1 regimet topoli będzie nie w
   garnizonie i będzie w gotowości bojowej. Tak więc obrona antyrakietowa
   zdolna zniszczyć około 100 głowic jednocześnie mogła by to zrobić
   Ale to bajka :)))
   1) NMD  w najbardziej wypasionej wersji około 2015 przewidywał
   jednoczesne zniszczenie 50prostych głowic.
   2) Tego raczej nie da się zrobić do 2015:)
  .Wcześniejsze plany zakładały zaledwie 19 testów przed uruchomieniem
   systemu. Dla porównania ostatnio mieślimy 89 i 90 test Tridentów.
   3) Rosja przy całym jej kryzysie nie będzie czekała z założonymi rękami i
   podniesie stan gotowości w swych jednostkach. Poza tym już Putin
   zapowiedział  umiszczenie wielu głowic zamiast jednej jak przewdziano
   w układzie  START II. Zresztą na dobrą sprawe nie muszą tego robic
   bo to mają. Co najwyżej Topole-M też otrzymają nowe głowice

   pozdrawiam
   Polaris

   Teoretycznie tak. W związku z kryzysem finasowy w chwili obecnej Rosja ma
   średnio 1 OPARB na morzu. Jest bardzo prawdopodobne że będzie to
   DELTA-IV z 64 głowicami . Oprócz tego z 1 regimet topoli będzie nie w
   garnizonie i będzie w gotowości bojowej. Tak więc obrona antyrakietowa
   zdolna zniszczyć około 100 głowic jednocześnie mogła by to zrobić



Ta jedna DELTA-IV bedzie miala ciagla obstawe
przez co najmniej pare amerykanskich okretow podwodnych.
Rosyjskie okrety to nie amerykanskie okrety klasy Ohio.  
W przeciwienstwie do Amerykanskich, Rosyjskie okrety
rakietowe sa stosunkowo latwe do wykrycia,
szczegolnie jesli bedzie je sledzic sztafeta
amerykanskich OP juz od wyjscia z portu.
Podziwialbym rosyjskiego kapitana Delty ktory
zdolal by urwac sie zespolowi 2 x Los Angeles
i 1 x Seawolf, powiedzmy.

Strategia Sowiecka zakladala istnienie bastionow,
to jest akwenow bronionych przez ogromne sily
okretow, samolotow, lodzi podwodnych itd.  W tych
bastionach okrety takie jak Delta IV mialy by
szanse przetrwac.  Te bastiony to teraz raczej
historia.  Tak wiec mozna przyjac za bardzo
prawdopodobne, ze wszystkie rosyjskie okrety
ARB zostana zniszczone w pierwszym uderzeniu USA.

Z kolei jeden regiment Topoli to jest dzisiaj mniej niz 50 glowic.  

   1) NMD  w najbardziej wypasionej wersji około 2015 przewidywał
   jednoczesne zniszczenie 50prostych głowic.



Jesli NMD nie bedzie dzialal to zniszczy 0 glowic.  Jezeli
bedzie dzialal to mozna sobie budowac tyle rakiet na ile starczy
forsy. Jezeli jedna rakieta bedzie dzialac, to dlaczego ponad
50 nie?  Wszystko zalezy od pieniedzy.  Jezeli Amerykanie wyloza
fure pieniedzy, to moze beda miely pokazny system dlugo
przed 2015.  

   3) Rosja przy całym jej kryzysie nie będzie czekała z założonymi rękami i
   podniesie stan gotowości w swych jednostkach. Poza tym już Putin
   zapowiedział  umiszczenie wielu głowic zamiast jednej jak przewdziano
   w układzie  START II. Zresztą na dobrą sprawe nie muszą tego robic
   bo to mają. Co najwyżej Topole-M też otrzymają nowe głowice



Rosyjskie wieloglowicowe rakiety SS-18 i SS-19 sa juz przeterminowane.

Nowe rakiety slono kosztuja.  Jesli by spadly ceny ropy,
Rosyjska gospodarka idzie do diabla.  Dodac do tego
trzeba totalny upadek Rosyjskiego przemyslu elektronicznego itd itp

Na razie,

batman

Zakladasz, ze system wczesnego ostrzegania calkowicie nie dziala. Mimo
wszystko dosc ryzykowne zalozenie. Taki system nie ma szans na przetrwanie
zmasowanego ataku nuklearnego.



Problem w tym ze w rosyjskim systemie sa dziury.  Rosjanie moze sa jeszcze
w stanie obserwowac stale silosy rakietowe w USA, ale na pewno nie sa
w stanie obserwowac calego polnocnego Atlantyku i Pacyfiku non stop.
Dodac do tego trzeba ubytek tych radarow wczesnego ostrzegania ktore znalazly
sie poza Rosja po upadku USSR.  Sa wiec dziury, a Amerykanie musza tylko
miec rakietowe okrety podwodne we wlasciwym miejscu i czasie aby z nich
skorzystac.

Poza tym zapominasz o calkowicie
niepodatnych na pierwszy atak lodziach podwodnych. Wedlug szacunkow w 2005
Rosja bedzie miala od ok.400 do ponad 1600 glowic na pokladach okretow
pozostajacych w gotowosci bojowej. To sporo wiecej niz te 100 do
przechwycenia jakich moze byc zdolny NMD.



Tu jest wlasnie pieta Achillesa Rosji.  Okolo roku 2005 Rosja bedzie miala
tylko 7 okretow z rakietami miedzykontynentalnymi klasy Delta-IV.  Z tych
srednio tylko jeden bedzie na patrolu, a reszta w porcie. Okrety w porcie
gina natychmiast przy pierwszym uderzeniu nuklearnym.  To zostawia jeden
okret na morzu, ktory ma 16 rakiet, kazda 4 glowice, wiec maksimum 64
razem.  Tylko ze ten jeden okret na morzu to cel numer jeden dla amerykanskich
okretow podwodnych.  Mozna przyjac za pewne ze okret ten wykryja i beda
sledzic amerykanskie okrety tuz po jego wyjsciu z Murmanska. W momencie
rozpoczecia dzialan wojennych Delta ma male szanse przezycia.

Na razie,

batman

Jasne, najmniej utalentowani z Twoich podopiecznych, o światły geniuszu
tranformat ;) Powiedzenie 'trash in - trash out' jest Ci najwyraźniej
obce.



Tak na marginesie - nie pierwszy juz raz piszesz o tych transformatach -
czyżby jakieś kompleksiki ? "Analizę Matematyczną 3" musieliśmy powtarzać 2
razy ? Czy nawet i to nie pomogło i musieliśmy całą noc posuwać jakąś starą
rurę (formalnie w trakcie menopauzy, ale wciąż jeszce spragnioną człona)
żeby wreszcie dostać zaliczenie ?

| 2. Ruskich SSBN też będzie kilka sztuk z tego może dwie na patrolu.

A niech będzie jedna, zniszczona po wystrzeleniu połowy rakiet.
To i tak 64 głowice lecące w kierunku USA - aż nadto..

Pozdrawiam,
Antey



Jeśli USA zechcą zaatakować FR to te 2 ruskie SSBN to akurat najmniejszy
problem. Po sygnale z USA te ostatnie kilka Sub-ów, nieustannie śledzonych,
zostanie jednoczesnie, w ciągu kilku minut zniszczonych (BTW, w czasie
Zimnej Wojny zdarzały się sytuacje aż nieprawdopodobne, kiedy to amerykanski
Sub potrafił się wślizgnąć niezauważony w sam środek manewrów podwodnych /
nawodnych floty radzieckiej, zebrał wszystkie wyznaczone dane wywiadowcze, i
dalej niezauważony odpłynął do USA). Oczywiście atakiem konwencjonalnym,
choć jeśli akurat nie trafią i któryś kacap jednak zwieje lub wymanewruje
torpedy / rakiety to użyją niuka rozwalając siebie ale i kacapa.
Ale nawet i nie rozpoczynając wojny - jeśli Amerykanie uznają że FR zbyt
wolno skreśla swoje Sub-y ze stanu to te ostatnie mogą ot tak po prostu sami
rozwalić. Za 10 lat sytuacja Rosji będzie taka, że w żaden praktycznie
sposób na to nie odpowiedzą. Conajwyżej ograniczą się do czasowego
podwyższenia gotowości bojowej i to wszystko (no i trochę artykułów w
gazetach że "źli Amerykanie rozwalili nam 2 ostatnie okręty podwodne")
Choć w praktyce, to oczywiście mocno wątpię czy za 10-15 lat będzie się tam
coś podwodnego u Rosjan taplać. Prawdopodobnie będzie już wogóle po
oficjalnej decyzji o likwidacji podwodnej floty FR.

    Już tylko gwoli przypomnienia dodam, że w Raporcie (01/00) wspominano o
chińskim laserowy systemie obrony przeciwrakietowej montowanym na czołgach
Typ 90, który po wykryciu opromieniowania laserem miał zwracać się w strone
potencjalnego zagrożenia i zakłócać działanie głowicy pocisku. Autorzy
dodają wszekże, że zdaniem amerykańskich ekspertów system ten ma oślepić
operatora pk

Pozdrawiam
MareK

 Tylko, że laser (długość fali nieważna) namierzający/znacznik ma moc

| "jakby mniejszą" od czegoś, co nazywamy "laserami bojowymi". Stąd mój
| pad na glebę nad tym zjawiskiem oślepienia/ogłuchnięcia/sfajdania się
| w pory, jako efektu działania lasera (i to w "tak niskim przelocie").
| Mniej więcej podobne w wymowie do antygrawitacji w B2 :) Urban Legends
| rule!

Zresztą, ponieważ prawdziwy jest ten przypadek ze śmigłowcem, a dałbym
sobie
lewe jajo odciąć za to że na tego typu statkach "raczej" Rosjanie nie
posiadają laserów "bojowych", zatem zakładam że to był dalmierz, to i
skala
podobna, no nie? Zresztą zauważ, że od momentu wprowadzenia w US Army
dalmierzy laserowych podczas ćwiczeń nie wolno ich używać jesłi w pobliżu
znajduje się piechota lub jeśłi nie posiada ona gogli ochronnych... Czyli
"niby nic", ale jednak "coś"... I tak powstał wątek zupełnie oderwany od
"GS" :)...

| MCorp/Scully

Hehe...:) Wybrałeś sobie od razu lepszą połowę - to nie fair!
ALAMO/Kapitan Żbik



--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-misc-militaria
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-misc-militaria/


Tak przy okazji dyskusją. Czy ktoś się orientuje, ile takich rakiet musi
trafić załóżmy korwetę, by tę zatopić lub przynajmniej uszkodzić w
stopniu eliminującym ją z walki? A załóżmy lotniskowiec? Pytam
oczywiście o jakieś oszacowania, bo zdają sobie sprawę z tego, ze to
zależy od miejsca trafienia i pewnie jeszcze kilku innych czynników.



Z pokrp jest ten problem, że trafiają okręt powyżej linii wodnej więc
powodują na ogół mniejsze zniszczenia od torped z tego powodu że te
ostatnie od razu spowodują też zalewanie okrętu.

Natomiast siła rażenia porpr zależy od kilku czynników:

- masy głowicy bojowej
- ilości niezużytego paliwa rakietowego w chwili trafienia
- prędkości rakiety
- posiadania zapalnika z opóźnioną detonacją

Pierwsze jest oczywiste, drugie potęguje eksplozję i może także wywołać
samodzielnie pożar (Falklandy!), trzecie zwiększa energię kinetyczną
pokpr i z czwartym daje możliwość detonacji we wnętrzu okrętu co
znacznie zwiększa zniszczenia.

Co do konkretnej ilości rakiet potrzebnej do zatopienia okrętu to:

- w odniesieniu do nowszych ruskich rakiet nie użytych do tej pory w
walce to szacowało się, że na przykład trzy sowieckie mamuty (głowica
500-1000 kg TNT, prędkość 2-3 Ma) powinny były być w stanie zatopić bądź
wyłączyć z walki superlotniskowiec USA (wyporność prawie 100 tys. ton) a
trzy Moskity posłać na do amerykański niszczyciel-krążownik o wyporności
7-10 tys. ton.

- zachodnie pokpr były ostatnio częściej używane w realnych warunkach
bojowych więc co do Exoceta to prześledźcie sobie sami bogate dossier z
wojny o Falklandy czy też "wojny tankowców". Skuteczność Harpoonów
natomiast można oszacować po starciach US Navy z flotami Libii i Iranu w
latach 1980-tych. Więc na przykład irański kuter klasy Combatante II
(wyp. 250 t) został najpierw trafiony trzema pociskami plot. Standard
lecz dalej trzymał się na wodzie więc dokończono go jednym Harpoonem. Z
kolei fregata/korweta klasy Vosper Mk. V (wyp. 1500 t) oberwała dwoma
Harpoonami  i jedną bombą LGB zanim poszła na dno. Natomiast libijski
kuter Combattante-II oberwał najpierw jednym Harpoonem a potem został
dobity bombą kasetową Rockeye, korweta klasy Nanuczka (wyp. 670 t)
dostała jednym Harpoonem ale o dziwo zdołano ją odholować do portu choć
w opłakanym stanie (wypalony wrak). Na koniec jeszcze jeden kuter
Combatante II został najpierw obezwładniony bombami kasetowymi a potem
wykończony jednym Harpoonem. Nie są to więc przykłady "czystych" trafień
samymi Harpoonami ale dają pewien pogląd na ich możliwości.

Rozbroją się, rozbroją :-)
Ten proces trwa przecież już od dłuższego czasu. Koniec zimnej wojny,
galopująca globalizacja, narastający konsumpcjonizm tylko spryzja takim
inicjatywom. Do niedawna rozbrojenie warowane było różnego rodzaju
traktatami, a teraz leci już samoistnie. Przypomnij sobie jakie limity
na uzbrojenie przewidywal np. CFI, a czym dysponuja teraz sygnatariusze
:-) (z tego co pamietam bez sprawdzania to Polska mogła mieć np. 460
samolotów bojowych, 130 śmigłowców szturmowych i 1700 czołgów - a ile ma
teraz?) Podobnie rzecz pewnie będzie się miała z bronią jądrową.
Najpierw traktaty (likwidujące czasem całe kategorie uzbrojenia,
wyleciała mi nazwa tego traktatu od Pershingow), a teraz ekonomia, byc
może zmiany w myśleniu itp., wymuszą poważne zmniejszenie arsenałów.
Całkowitej likwidacji pewnie nie ma co zakładać, ale może kiedyś, kto
wie? :-)



Zimna wojna się skończyła niby się rozbrajają itp a dziwnym trafem budzet na
obrone w USA jest większy niż ten za czasów zimnej wojny !!! i cały czas
wzrasta!! Więc z tym rozbrajaniem nie byłbym do końca takim optymistą :) USA
wycofały się z traktatu ABM ciekawe kiedy wycofają się z traktatu o zakazie
rozmieszczania broni w kosmosie. Myśle, że to tylko kwestia czasu. Oczywscie
ilość broni jądrowej została zredukowana po zimnej wojnie. Nawet amerykanie
doszli do wnisku, że nie ma po co trzymać 20 000 glowic sytuacja geopolityczna
się zmieniła więc dla bezpieczeństwa wystarczy znacznie mniej, sczegolnie że
FR też sie rozbraja!

likwidujące czasem całe kategorie uzbrojenia,

wyleciała mi nazwa tego traktatu od Pershingow)



No to chyba właśnie traktat o likwidacji pocisków średniego zasięgi INF!! Co
do tych Pershingów to ALAMO kiedyś pisał, że nie zostały one do końca
skasowane, część komponentów sobie zostawili!!

Narsereg napisał/a:

Land Warrior - tak nazywa się najnowszy program wyposażenia indywidualnego żołnierza. Jest to zintegrowany system w skład którego wchodzą: ochronne ubranie, komputer z odpowiednim oprogramowaniem, radio do przesyłania danych, uzbrojenie, hełm z możliwością śledzenia wirtualnego pola walki oraz cyfrowa mapa terenu.Pierwsze egzemplarze ekwipunku Land Warrior mają trafić do oddziałów specjalnych amerykańskiej armii do końca roku) ludzie w opakowaniu robota. Człowiek będzie chroniony od kul, przez kombinezon z specjalnym płynem gęstniejącym w nanosekundach, zdolnym powstrzymać pocisk, jego strój będzie całkowicie szczelny, hełm zintegrowany z maską przeciwgazową, na wizjerze najnowsze dane satelitarne, sytuacja na polu walki, noktowizja, zoomy itp, wmontowane w kombinezon ochraniacze stawów, oraz silniczki zwiększające fizyczne możliwości soldata itp, itd

Dodam jeszcze system maskujący, o którym swego czasu tu pisałem, i wbudowany system pierwszej pomocy pokazujący podstawowe parametry życiowe oraz informacje diagnostyczne z serii "powiedz, czy ta dziura jest duża". Do tego śliczniusi karabinek z monitorkiem LCD, który umożliwia obserwację i strzelanie zza winkla niemal ze snajperską dokładnością bez konieczności wychylania się. Temat rzeka i co chwilę słyszyły o nowych pomysłach.

Co do sztucznej inteligencji. Już dawno stwierdzono, że Terminator nam nie grozi, bo maszyna, choćby najszybsza zawsze działać będzie w oparciu o z góry ustalone wytyczne i koniec.
Nie znaczy to jednak, że zawsze będziemy się musieli opierać na ludzkim umyśle w czasie toczących się walk. Wspierając się tu także Discovery powiem, że pracuje się nad stworzeniem systemu, który będzie samodzielnie sterował samolotami bezzałogowymi, które to skolei uzbrojone będą w trzy głowice bojowe. Te zabaweczki teoretycznie mają mieć możliwość samodzielnego wybierania celów, ich atakowania oraz wzajemnej wymiany informacji w oparciu o system "konstelacji". Innymi słowy będą ze sobą w ciągłym kontakcie i gdy jeden zniszczy czołg, to przekaże tę informację pozostałym, by te już go nie atakowały. Wyobraźcie sobie np setkę takich samolotów nad polem walki...
To może coś z grubej rury i o dzwięcznej nazwie RPG 8)

RPG-7

RPG-7 jest jedną z najefktywniejszych i najskuteczniejszych broni we współczesnych konfliktach. Prosta, a jednoczesnie smiertelna broń, bez problemu radzi sobie z amerykańskimi Blackhawkami (Somalia), czy rosyjskimi czołgami (Czeczenia). Jest także mocnym punktem rządu Angoli.

RPG-7 jest potomkiem Panzerfausta - niemieckiej wyrzutni granatów z czasów II wojny swiatowej. Jest stosunkowo tani, efektywny i dostępny prawie wszędzie. RPG-7 został zaadaptowany przez radzieckie siły zbrojne w 1961. Dzisiaj jest używany przez ponad 40 krajów na swiecie, w tym Polskę, natomiast kraje: Bułgaria, Chiny, Iran, Irak, Rumunia i Pakistan mają licencję na produkcje tejże broni.

RPG-7 jest przeciwpancernym granatnikiem, o kalibrze 40 mm. Waga tej broni wynosi 6.9 kg, natomiast maksymalny zasięg wynosi - 300 m dla obiektów w ruchu oraz 500 m dla obiektów stałych. RPG-7 jest w stanie przebić stalowy pancerz o grubosci aż 600 mm. Głowica bojowa tandemu jest specjalnie zaprojektowana by móc przebić tak grube pancerze. Mujahideeni utworzył specjalne odziały, gdzie od 50 do 80% z personelu został uzbrojonych w RPG-7. W takim małym odziale mogło być do 15 osób z RPG na nogach. Kiedy nie były dostęnych mozdzierzy, grupy też użyły RPG jako forme artylerii i prowadziły nim ogień. Ograniczony teren (góry, las, dżungla i centra populacji) zaprowadza, by walczyć blisko. Kiedy bojownicy są 10 -30 metrów od siebie, artyleria i wsparcie lotnicze jest praktycznie nie istnieje z powodu niebezpieczeństwa bratobójstwa. W wypadkach zamkniętej walki RPG-7 sprawdz się najlepiej.

Foty
Polski Żołnierz z RPG

RPG-7 w całej okazałości
RPG-7 jest jedną z najefktywniejszych i najskuteczniejszych broni we współczesnych konfliktach. Prosta, a jednoczesnie smiertelna broń, bez problemu radzi sobie z amerykańskimi Blackhawkami (Somalia), czy rosyjskimi czołgami (Czeczenia). Jest także mocnym punktem rządu Angoli.

RPG-7 jest potomkiem Panzerfausta - niemieckiej wyrzutni granatów z czasów II wojny swiatowej. Jest stosunkowo tani, efektywny i dostępny prawie wszędzie. RPG-7 został zaadaptowany przez radzieckie siły zbrojne w 1961. Dzisiaj jest używany przez ponad 40 krajów na swiecie, w tym Polskę, natomiast kraje: Bułgaria, Chiny, Iran, Irak, Rumunia i Pakistan mają licencję na produkcje tejże broni.

RPG-7 jest przeciwpancernym granatnikiem, o kalibrze 40 mm. Waga tej broni wynosi 6.9 kg, natomiast maksymalny zasięg wynosi - 300 m dla obiektów w ruchu oraz 500 m dla obiektów stałych. RPG-7 jest w stanie przebić stalowy pancerz o grubosci aż 600 mm. Głowica bojowa tandemu jest specjalnie zaprojektowana by móc przebić tak grube pancerze. Mujahideeni utworzył specjalne odziały, gdzie od 50 do 80% z personelu został uzbrojonych w RPG-7. W takim małym odziale mogło być do 15 osób z RPG na nogach. Kiedy nie były dostęnych mozdzierzy, grupy też użyły RPG jako forme artylerii i prowadziły nim ogień. Ograniczony teren (góry, las, dżungla i centra populacji) zaprowadza, by walczyć blisko. Kiedy bojownicy są 10 -30 metrów od siebie, artyleria i wsparcie lotnicze jest praktycznie nie istnieje z powodu niebezpieczeństwa bratobójstwa. W wypadkach zamkniętej walki RPG-7 sprawdz się najlepiej

>> osobiscie sam strzelałem z RPG 7 dam sobie głowe uciać ze pole razenia wystarczy by jednym pociskiem wybebeszyc przeciwnika a jeden dobry celny strzał w HMV powinien go wysłac dobre 5 m nad ziemie a co do stingera to dobre ale tylko na latajace srodki transportu <<
USA otrzymała szansę zniszczenia Rosji jednym uderzeniem.

Niebawem USA otrzyma możliwość zniszczenia wszelkiej atomowej broni strategicznej Rosji przy pierwszym ataku, uważają amerykańscy eksperci gazety Foreig Affairs.
Kir Liber (?) i Deril Press (?) wyjaśniają, że dziś, USA cały czas usprawniają swój atomowy arsenał, Rosyjski zaś degeneruje się. Już po zakończeniu zimnej wojny USA zmienili balistyczne rakiety łodzi podwodnych na lepsze Trident II D-5, zakończyli dozbrojenie B-52 rakietami z głowicami atomowymi i polepszyli lotnictwo o „niewidzialne”B-2. Oraz wymieniają rakiety międzykontynentalne MX, dementują głowice bojowe i montują je na mocniejszych i nowszych.
A tym czasem w Rosji zmalało o 39% strategicznych bombowców w porównaniu z CCCP, 58% mniej międzykontynentalnych balistycznych rakiet, 80% mniej łodzi podwodnych z rakietami balistycznymi. Ale groźniejszy od tych cyfr jest rozkład systemów dowodzenia.
W artykule mówią, że wszystkie strategiczne rosyjskie bombowce stacjonują w dwóch bazach, jest łatwo zniszczyć je a także głowice bojowe, które znajdują się w tych bazach. Z kadry odeszło 80 % z wojska i armia ma problemy z obsadzeniem kluczowych stanowisk. Rosyjskie łodzie podwodne z głowicami jądrowymi obecnie wychodzą dwa razy w roku na dyżur ( w CCCP 30 razy częściej), a USA – 40 razy w roku. Większość z 9 podwodnych łodzi stoi w portach, co też poważnie zwiększa szansę ich zniszczenia. Rosyjskie radary nie namierzą rakiet wystrzelonych z łodzi podwodnych na Cichym oceanie, a system sputników także jest „beznadziejnie przestarzały”. Prawdopodobnie rosyjski system dalekiego ostrzegania może nie przechwycić bombowców B-2.
Jak tak dalej pójdzie, to polityka zastraszania bronią atomową nie będzie grała żadnej roli. Jeżeli USA uderzy pierwsze to Rosja odpowie tylko pojedynczymi rakietami balistycznymi, które przechwyci amerykańska obrona przeciwrakietowa. W tym miejscu autorzy artykułu podkreślają, że USA nie zamierza tego uczynić.
Wiadomo, że ministerstwu obrony Federacji Rosyjskiej jest wiadome, iż kasacja rakiet teraz jest dużo większa niż zakupy, jeżeli ta sytuacja będzie się utrzymywać to w 2015 roku ich liczebność będzie znikoma w porównaniu z ameryką. Pisze w środowym wydaniu gazeta „Wiadomości” i Rosyjscy eksperci przyznają, że takie uderzenie w tej chwili jest mało realne, choć ichnie eksperci już planują taki „prewnecyjny” atak, i ma on duże prawdopodobieństwo powodzenia, a za 10 -15 lat zakończyłby się pełnym sukcesem.

http://www.lenta.ru/news/2006/03/22/nuclear/
Iran poinformował w niedzielę o przeprowadzeniu podczas tygodniowych manewrów w Zatoce Perskiej udanych prób z torpedą rakietową, która ma być najszybsza na świecie.

Rakieta rozwija pod wodą szybkość 360 km na godzinę, tyle samo co produkowany przez Rosjan WA-111 Szkwał, uważany za najszybszą torpedę rakietową, szybszą od zwykłych torped trzy- lub nawet czterokrotnie - powiedział w państwowej telewizji generał Ali Fadawi, wiceszef marynarki elitarnych Strażników Rewolucji.

"Wyposażona jest w potężną głowicę do niszczenia dużych okrętów podwodnych. Nawet jeśli zostanie wykryta przez czujniki nieprzyjacielskiego statku, żaden statek nie zdąży zejść z jej toru" - powiedział generał Fadawi, wiceszef marynarki elitarnej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.

Próby z torpedą rakietową przeprowadzono podczas trzeciego dnia wielkich manewrów w Zatoce Perskiej i na Morzu Arabskim.

Nie wiadomo, czy wyprodukowana w Iranie torpeda rakietowa, której nazwy nie podano, wzorowana jest na Szkwale.

W piątek irańska armia poinformowała o pomyślnych próbach z produkowaną w kraju rakietą Fajr-3. Fajr-3 unika wykrycia przez radar i może razić kilka celów jednocześnie. W języku farsi fajr oznacza zwycięstwo.

Szef sił powietrznych elitarnej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej gen. Hosejn Salami mówił o wielkim znaczeniu tej próby dla obronności Iranu i o "większych możliwościach technicznych i taktycznych" nowej rakiety, o jej doskonałych zdolnościach manewrowych. Dodał, że zasięg rakiety jest uzależniony od masy jej głowicy bojowej.

Telewizja irańska mówiła o "balistycznym pocisku rakietowym" Fajr- 3, sugerując zasięg porównywalny z zasięgiem irańskiego pocisku rakietowego Shahab-3 (2 tysiące kilometrów), mogącego dotrzeć do Izraela i baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie.

Według amerykańskiej wojskowej strony internetowej globalsecurity.org, Fajr-3 to rakieta kalibru 240 mm o zasięgu 40 km, należąca do grupy lekkich rakiet produkowanych przez Iran gównie do użytku taktycznego na polu bitwy. Z informacji tam podanych wynika, że Iran pracuje nad inną, niewykrywalną rakietą Kosar, przeznaczoną do zatapiania statków w Zatoce Perskiej.

http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html
Oficjalne źródła podają, ze był to Classic Air Support w wykonaniu pary F16c Fighting Falcon US Air force... Scenariusz w takie sytuacji jest mniej więcej następujący :
potwierdzona identyfikacja celu, wskazanie celu za pomocą lasera przez 02obserwator lub naziemne środki obserwacji, potwierdzenie, odpalenie, potwierdzenie trafienia( w tym przypadku oznaczało by to, ze nastąpiły jakieś wątpliwości i atak został powtórzony przez 01) potwierdzenie trafienia...(trochę lakonicznie i amatorsko, ale nie jestem specjalista w lotnictwie bojowym)
W grę wchodzi kilka pocisków przenoszonych przez platformę F16C/D. Podstawową bronią używaną w takich operacjach naprowadzaną laserem jest pocisk rakietowy powietrze-ziemia AGM-65 Maverick w wersji AGM-65E „Laser Maverick”. Jednak na filmie ukazującym atak nie widać ani smugi dopalacza rakiety ani smug kondensacyjnych, a podczas oficjalnego wystąpienia gen.Caseya oświadczył, że podczas ataku użyto bomby o masie 500ib...więc to nie Maverick. Krąg podejrzanych znacząco się skurczył. Poszlaki wskazują na GBU-12Paveway II , jest to burząca bomba opadająca swobodnie naprowadzana laserem(głowica bojowa to mk82) jednak jej masa całkowita wynosi 360kg czyli 800ib... Na filmie z ataku wydaje mi się, że widać również rozbłysk eksplozji.... do ataku na obiekty umocnione lub budynki zabudowy cywilnej używa się raczej bomb burzących, lub penetrujących. Pośredni rozwiązaniem było by użycie tzw. general purpose bomb , co stanowi swego rodzaju kompromis pomiędzy siła eksplozji a potencjałem penetrująco- burzącym. Taka bomba to GBU-38 JDAM o masie 500ib odłamkowo- burząca., jednak nie jest ona naprowadzana laserem a kierowana nowszymi osiągnięciami techniki, jest natomiast uzbrojeniem MQ9A Predator B, „zabawki” CIA używanej jako Hunter-Killer... analizując film z ataku znający się na rzeczy ludzie ocenili, że pułap SP wynosił około 4km czyli pułap średni. Pułap z którego operują UAV...
Pojawia się jeszcze kilka niewiadomych. Dlaczego do ataku na terrorystę nr.2 nie wysłano B2spirit tylko klasyczna parę samolotów wielozadaniowych...Brak czasu? „Delta” wraz Irackim SWAT`em była na miejscu kilka minut po eksplozji ...Dlaczego nie użyto nowszych i bardziej precyzyjnych bomb z głowicami w technologii DAMASK z naprowadzanymi głowicami telewizyjnymi...Skąd amerykanie mieli 100% pewność, że on tam jest, skąd mieli próbkę DNA do analizy, skąd mieli wiedze o posiadanych bliznach i skąd mieli wzór linii papilarnych...Ktoś chyba zainkasuje te 25mln$
Nieprawdopodobne? Być może...

Ps. Jeżeli ktoś ma inne zdanie lub szerszą wiedze zachęcam do odpowiedzi i skorygowania ewentualnych błędów. Pozdrawiam

maslo maslane..



wiesz... odnosisz to do przytoczonego tekstu ktorego skrot/tlumaczenie
podalem

mowisz [ia] naraz o kilku osobnych rzeczach takich jak Theater Balistic
Missile
Defense (sklada sie z komponentu ladowego i morskiego.. ten morski to SM-3
lub SM2ERbl4.. i dlatego "moze chronic wybrany obiekt".. do tego jest
przeznaczony :))



chodzi o obrone zgrupowania wojsk, baz na przyjacielskim terytorium i [tak
przynajmniej to zrozumialem]
morski sm2 block4 nie ma takich mozliwosci. moze co najwyzej przechwytywac
cele balistyczne, ktore
stanowia zagrozenie dla: grupy floty, operacji desantowej [przyczolek], bazy
morskiej... natomiast jego mozliwosci
dzialania w glebi zgrupowania ladowego, ochrony instalacji w glebi ladu sa
podwazane - tak mniej wiecej

mobilnym systemem antybalistycznym.

Pocisku sredniego/dalekiego zasiegu masz mozliwosc
zniszczenia albo w momencie starty (Boost phase) albo w czasie lotu (mid
flight).. narazie pi razy oko przetestowana jest ta 2 mozliwosc.. takie
systemy istnieja w prostej formie od kilkudziesieciu lat jak wiesz. Izrael
w
postaci Arrow 2 ma bardzo nowoczesny system, a cala technologia jest
wlasnoscia amerykanow praktycznie..



ciekawe ze izrael ma juz operacyjnie rozwiniety system a majacy
intelektualna
wlasnosc do calosci amerykanie nie bardzo i jeszcze troche czasu minie zanim
wprowadza obecnie projektowane sys do czynnej sluzby

Co moze coponiektorych zainteresowac
zmienia sie powoli koncepcja EKV czyli pojazdu ktory mial trafic glowice w
mid flight.. zamiast pojedynczej glowicy na pocisku bedzie kilkadziesiat
malych, wielkosci termosu, kazdy z wlasnym naprowadzaniem. One zniszcza
wszystko.. zarowne decoye jak i glowna glowice. Jest to moim zdaniem
znacznie lepsza koncepcja niz jeden skomplikowany aparat EKV ktory musi
meczyc sie rozrozniajac prawdziwa glowice od decoyow..



ano mnie tez sie wydaje ze budowanie uberpocisku z niezwykle skomplikowana
glowica sledzaca i blokiem inteligencji o wysokich parametrach bylo pomyslem
cokolwiek chybionym. bo po pierwsze mamy doczynienia tylko z jednym
[szalenie
drogim] pociskiem, ktory musi poradzic sobie z kilku[nastoma] celami
pozornymi
i wysledzic ten wlasciwy, wreszcie po drugie trafic go bezblednie [te
predkosci!] kinetycznie
"miedzy oczy". uff... natomiast przeciwstawienie rojowi glowic i celow
pozornych, roju malych antypociskow
daje imho znacznie wieksza pewnosc porazenia wlasciwego celu jakim jest
glowica.

co do boost phase to
amerykanie ida w 2 kierunkach: lasera a wiec dzialo laserowe na 747-400F,
ktore jest obecnie montowane oraz ultra szybkich pociskach rakietowych.
Oczywiscie bardziej przyszlosciowy jest laser.. bo jesli cos takiego
potrafi
trafic w blyskawicznie poruszajaca sie rakiete to co zrobi z normalnym
samolotem...



oj jak na razie pomysl na niszczenie celow ladowych tudziez lotnictwa jest
traktowany jako opcja czysto hipotetyczna. imho jest sporo problemow
do rozwiazania w zwiazku z wykorzystaniem powietrznego lasera do tego
rodzaju zadan.

co do radarow to nie ma wiekszych problemow.. Glowny radar
systemu w UK wlasnie sie modernizuje, hamerykanie dali wlasnie nowy
kontrakt
na okret "sledzacy" starty o kryptonimie bodaj Cobra Jane (sledzi starty
"testowe", tak samo dobrze moze sledzic starty bojowe)..



pytam z ciekawosci ...a skad ta pewnosc? rakiety testowe to po pierwsze:
-znane koordynaty
-antyrakiety strzelane w probach to pojedyncze cele
-warunki testow zawsze odbiegaja od rzeczywistych sytuacji [te czesto
bolesnie weryfikuja
laboratoryjne wyniki]
co do radiolokatorow to jakna razie wlasnie sa i imho opozniaja wrecz
niezbedne testy udoskonalajace
poszczegolne systemy [znowoz powracam do zacytowanego art.]
sam okret tez nie zbuduje sie od zaraz i w przeciagu roku. ba, tak
skomplikowana jednostka [byc moze nie bedzie to tylko plywajacy radiolokator
ale takze centrum dowodzenia, koordynujace obrone antybalistyczna
gdziekolwiek sie pojawi] to kilka lat projektowania plus budowa.

nowe radary bedzie
mozna postawic w australii, japonii.. nie do konca jest rozwiazana sprawa
norwegii.



otoz to... bedzie mozna. wymowa tekstu dotyczy niezbyt imponujacego postepu
prac nad mds... i tyle

ein


To co Przekonała/usatysfakcjonował/uspokoiła Cię próba
na T-55? Mnie nie.



    A czego według Ciebie miała ta próba dowodzić? No wykaż choć trochę -
troszeczkę - inteligencji. Same głowice i ich przebijalność testuje się na
stanowiskach badawczych, zaś to strzelanie do starego czołgu to jedynie
medialna szopka. Plus sprawdzenie systemów kierowania i pokazanie
precyzyjnego trafienia.

Zaś skoro potrafili w ramach testu niszczyć Patrię wraz z
zawartością to w czym problem było postawić któregoś
z Leopardów?



    To, że raz się popełnia głupotę, nie oznacza, że należy to powtarzać.
Czy Ty sobie naprawdę uroiłeś, że *inni* *europejscy* użytkownicy ppk Spike
strzelali do najnowszych odmian czołgów? To jest cała Twoja wiedza na ten
temat? Widziałeś, gdzieś w swoich wizjach, że Finowie rozwalają jednego ze
swoich Leopardów, aby coś tam udowodnić? A Włosi (no, nie mają Leopardów 2,
ale do Ariete w myśl równie głupawej logiki, jaką przedstawiłeś mogli
strzelać)? A Hiszpanie? A Holendrzy? Nie, bo Ty sobie uroiłeś, że Ciebie
próba na T-55 nie przekonała i pocisk nie jest bezpieczny. Ty wiesz
chociać, kto tych ppk w Europie używa, czy ta wiedza też jest dla Ciebie

Cokolwiek?

Uważasz że Spiki ma Łukaszenke i cały wschód starczą a broni na
współczesne czołgi to nam nie wypada mieć?



    Kto Ci wmówił, że zakupione ppk są skuteczne jedynie w stosunku do
białoruskich pojazdów?

Guzik z Twojej ewentualnej wiedzy skoro na szyderstwo Cię
tylko stać.



    Kpina jest najlepszym sposobem na pokazanie krzyczaczowi całej głupoty
jego tez.

    A tłumaczenie zagadnień technicznych osobie, której poza pokrzyczeniem
sobie wniebogłosy na niczym innym nie zależy jest stratą czasu. Ty jesteś
głęboko przekonany, że masz rację w swoich urojeniach, że nie sądzę, aby
jakikolwiek rozsądna argumentacja, związana ze sprawami technicznymi Cię
przekonała do zmiany podejścia, bo tutaj nie o technikę chodzi, ale o Twój
stosunek do Izraela czy Izraelczyków.

Byc może to i wielki obciach nie widzieć potężnych różnic TOWa
od Spika.



    Raczej nie rozumieć zastosowania jednych pocisków i drugich.
Podstawowym uzbrojeniem izraelskich śmigłowców bojowych były, są i będą
amerykańskie ppk TOW czy Hellfire, porównywanie ich z Spike i głupawy
komentarz wyraźnie dowodzą, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
Nikt

Skoro jednak nasi decydenci wybrali broń, która nie zapewnia
bezpieczeństwa jej twórcom to mam prawo się nad tym zastanawiać.



    Skąd sobie uroiłeś, że ta broń nie zapewnia bezpieczeństwa swoim
twórcom? Izrael tak samo używa ppk Spike, ale do innych zastosowań. Poza
tym po co mają integrować je sobie i z śmigłowcami Apache i Cobra, możesz
to wyjaśnić? Bo tak sobie wymyśliłeś? Bo nie masz o tym zielonego pojęcia i
połączyłeś dwie nie związane ze sobą informacje?

    Wiesz, jeżeli o mnie chodzi, to naprawdę sobie możesz być antysemitą
(och tak, przecież Twój atak ma naturalnie "racjonalne" podłoże, wszyscy o
tym wiemy), natomiast uzasadniaj rozsądnie swoje tezy. Uzasadnienie, od
którego zacząłeś nie jest po prostu głupie. Jest bezdennie głupie.

    REMOV

Hej




Właśnie zauważyłem, że przez gapiostwo wysłałem poprzedniego posta w html.
Przepraszam grupowiczów. Poniżej jeszcze raz to samo tekstowo.

Porównując dane rakiet radzieckich i zachodnich zwróciłem uwagę, że te
pierwsze mają znacznie mniejszy ładunek bojowy przy podobnym kalibrze.



Nie. Tzn. owszem, jest róznica ale nie taka wielka. To się przekłada na
osiągi bardzo mocno. Można mieć mniejszą głowicę ale szybszą rakietę którą
łatwiej trafić w cel.
Podstawowa rosyjska rakieta RS-132 (M-13) przy masie około 42 kg miała
głowicę 16,5 kg (ok. 4,6 kg m.w.) i prędkość w granicach 320-350 m/s. Czyli
głowica stanowiła nieco mniej niż połowe calej masy.
Brytyjska rakieta 60-funtowa ważyła ok. 40 kg  w tym głowica 27 kg (6,4 kg
m.w.) ale jej prędkość o ile dobrze pamiętam to 200-220 m/s. Tutaj głowica
stanowiła ponad połowę całej masy
Amerykańska rakieta 5" HVAR przy masie 63,5 kg miała głowicę ponad 20 kg
(m.w. nie pamiętam ale niedużo, to taka bardziej półpancerna była). A więc
tylko 1/3 calej masy. Prędkość rakiety wynosiła 400-450 m/s.

Z
czego to wynikało? Jaka była siła burząca radzieckich 132 mm i np.
amerykańskich 127?



Efekt burzący to myślę że dla RS-132 był lepszy - przypominam 4.6 kg m.w. 5"
HVAR zawierał nie pamietam ile, ale przypuszczam że koło 10% głowicy czyli
ze 2-2,5 kg. Za to miał zapewne większą zdolność przebijania i dawał więcej
odłamków.  Każdy sobie tak projektuje jak mu wygodniej.

Czy rakiety RS - 132 podwieszane pod samolotami były

takie same jak używane na wyrzutniach kołowych BM?



W zasadzie można powiedzieć że tak. Przed wojną produkowano specjalne
lotnicze pociski RS 132, dużo mniejsze i lżejsze (23 kg) od tych "lądowych".
Po wybuchu wojny dla unifikacji wstrzymano tę produkcję i używano w
samolotach takich samych rakiet M-13 jak lądowych. Tyle że pozostawiono
tradycyjna nazwa RS-132. W lotnictwie używano też na niewielką skalę
przeciwpancernych rakiet RBS-132 których zapewne nie stosowano w artylerii
bo po co (to był taki sam M-13 tylko ze znacznie cięższą, grubościenną
głowicą ppanc., wolniej latał w związku z tym; przebijał 75 mm pancerz).

Czy Rosjanie używali w

znaczącej ilości jakichś ciężkich rakiet (powyżej 200mm) podczas wojny?



Tak. Tzn. nie wiem dokładnie jaka była produkcja w sztukach, jednych i
drugich, ale były na uzbrojeniu rakiety M-30 i M-31, z nadkalibrową głowicą
o średnicy 300 mm i masie 28,9 kg. M-30 wykorzystywała kadłub od M-13 wraz z
jej silnikiem, M-31 nowy, nieco wydłużony, i w związku z tym miała nieco
większy zasięg.
Wystrzeliwano je z przenośnych wyrzutni 4- czy 8-prowadnicowych ustawianych
na ziemi. Któraś z nich była półoficjalnie zwania Waniusza a druga Andriusza
ale jakoś się te nazwy nie przyjęły i nawet nie wiem która jest która.


>
Podobne podstrony: Amerykańskie przedsiębiorstwa z siedzibą w stanie Nowy Jork
Amerykańskie niszczyciele z okresu II wojny światowej
Amerykańscy twórcy hip hopowi
Amerykańska demokracja w XXI wieku
Amerykańska pomoc dla Powstania Warszawskiego
Amerykański model systemu finansowego
Amerykański smok Jake Long
Amerykańskie okręty wojny minowej
Amerykańskie pancerniki z okresu po 1945
Amerykańskie rakietowe pociski przeciwlotnicze
Amerykańskie samoloty myśliwskie po 1945
Amerykańska literatura faktu
Amica Wronki S A
amr to wave
andrzej piaseczny andrzej
Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »